• Sobota, 28 marca 2026

    imieniny: Anieli, Jana, Gedeona

Zakaz burkini rozszerzony na następne plaże

Piątek, 19 sierpnia 2016 (22:05)

Zakaz burkini, muzułmańskiego kostiumu kąpielowego dla kobiet, okrywającego na wzór burki całe ciało, rozszerzony został we Francji na następne plaże w 12 miejscowościach – informuje dziennik „Nice Matin”.

Zakaz obowiązuje w Cannes, Villeneuve Loubet i Mandelieu oraz w Saint Jean Cap Ferrat, Beaulieu sur Mer, Eze, Villefranche i Cap d'Ail, w sumie w ośmiu miejscowościach Lazurowego Wybrzeża.

Wprowadzony został także lub zapowiedziany w Sisco na Korsyce, Le Touquet i Oye-Plage nad kanałem La Manche oraz Leucate na południowym wschodzie Francji.

Według „Nice Matin” powody wszędzie są podobne – strój plażowy musi respektować właściwe zasady – laicyzmu w świeckiej Francji oraz higieny.

Mer Le Touquet, Daniel Fasquelle, zapowiedział wprowadzenie zakazu w najbliższych dniach w ramach, jak powiedział agencji AFP, „zwalczania prozelityzmu”.

W Cannes, Villeneuve-Loubet i Sisco za noszenie burkini grozi grzywna w wysokości 38 euro.

Merowie, którzy wprowadzili zakaz, mają poparcie premiera Francji ca, który w wywiadzie dla dziennika „La Provence” powiedział, że burkini „nie jest kompatybilne” z wartościami francuskimi. Nie będąc nową modą, jest adaptacją na poziomie stroju „projektu politycznego, przeciwnego społeczeństwu, opartego na zniewoleniu kobiety”.

Dodał jednak, że nie zamierza proponować przepisów ogólnokrajowych.

Eurodeputowana z ramienia centroprawicowej (republikańskiej) UMP Nadine Morano powiedziała gazecie „Le Figaro”, w której oskarża rząd o zbytnią pobłażliwość, że „ustanowienie prawa to minimum, jakie powinniśmy uczynić”.

– Burkini to dziedzictwo pełnego hidżabu na plaży. (...) To chodząca reklama radykalnego islamu, którego Francuzi nie popierają – uznała.

Były premier Francois Fillon ograniczył się do ogólnikowego wsparcia zakazu na Twitterze.

Przywódczyni Frontu Narodowego Marine Le Pen uznała natomiast, że burkini „powinna zostać zabroniona na francuskich plażach”.

– To z pewnością kwestia republikańskiej laickości, porządku publicznego; ale poza tym jest to istota Francji: Francja nie chowa ciała kobiety, nie ukrywa połowy swojej ludności pod mylącym i nienawistnym pretekstem wodzenia na pokuszenie jej drugiej połowy. Plaże francuskie to plaże Bardotki i Vadima, a nie mrocznych upiorów – napisała Le Pen na swoim blogu.

W 2011 roku Francja stała się pierwszym krajem europejskim, który zakazał zasłaniania twarzy w miejscach publicznych ubiorem, np. burką czy nikabem, ale też kominiarką lub kaskiem motocyklowym.

RS, PAP