Ropa z Azerbejdżanu trafi do Polski?
Czwartek, 29 listopada 2012 (09:29)Do Polski może trafiać ropa z Azerbejdżanu, ale także z Kazachstanu i Turkmenistanu. Ropa z tego regionu może być tańsza niż rosyjska.
Aby było to możliwe, niezbędne jest połączenie ukraińskiego ropociągu Odessa – Brody z systemem rurociągów przesyłowych „Przyjaźń” w Polsce. Dzięki temu kaspijska ropa mogłaby popłynąć do Płocka, Gdańska i ewentualnie do Niemiec. Projekt ma być gotowy do końca 2015 r., tak by od 2016 r. można było przesyłać do Polski rocznie do 10 mln ton ropy z Azerbejdżanu.
Jak dotąd nie zostało jednak podpisane porozumienie międzynarodowe w sprawie jego realizacji.
– Polska i Ukraina potrzebują nowego, niezależnego korytarza przesyłowego. Potrzebują dywersyfikacji dostaw surowca. (...) Stworzyliśmy wspólną spółkę Sarmatia, w której swoje udziały mają Polska, Ukraina, Litwa, Gruzja i Azerbejdżan. Prace idą w dobrym kierunku. To bardzo poważny projekt – powiedział Natiq Alijewł, minister ds. przemysłu i energetyki Azerbejdżanu.
Dodał, że tym korytarzem będzie dostarczana nie tylko azerska ropa, ale również ropa z Kazachstanu i Turkmenistanu. – Te państwa przesyłają już ropę przez nasz kraj. Ok. 5-6 mln ton surowca rocznie jest przesyłanych przez Azerbejdżan, trafiając następnie do portów Batumi, Supsa (oba w Gruzji) i do tureckiego Ceyhan. Będzie bardzo łatwo przesłać ropę na Ukrainę, a następnie – ropociągiem Odessa – Brody przetransportować do Gdańska – dodał Alijew.
Jego zdaniem, ropa wysyłana z Azerbejdżanu do Polski może być tańsza niż rosyjska, jeśli stworzony zostanie wydajny system transportu. Alijew zaznaczył, że uczestnicy projektu muszą się jeszcze porozumieć co do kształtu takiego systemu.
Uruchomienie rurociągu Odessa – Brody – Płock zaplanowano na 2016 r.
AJ, PAP