• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Włodarczyk w centrum

Wtorek, 16 sierpnia 2016 (18:08)

Anita Włodarczyk, która zdobyła złoty medal i ustanowiła rekord świata w rzucie młotem, była bohaterką kolejnego dnia olimpijskiej rywalizacji w Rio de Janeiro. Sensację w skoku o tyczce sprawił Brazylijczyk Thiago Braz Da Silva. Swoich ćwierćfinałowych rywali poznali nasi siatkarze i piłkarze ręczni.

Włodarczyk zachwyciła sportowy świat. Jej wygrana była bowiem jedną z najbardziej spektakularnych wiktorii tych igrzysk, odniesioną w niebywałym stylu, a rekord, który ustanowiła, był przekroczeniem kolejnej granicy ludzkich możliwości. Pani Anita pewnie na tym nie poprzestanie, bo marzą jej się następne sukcesy i tak naprawdę chyba sama nie wie, jak daleko może jeszcze rzucać.

W nocy w rywalizacji lekkoatletów emocji też nie zabrakło. Da Silva sensacyjnie okazał się najlepszy w zmaganiach tyczkarzy. W finale poprawił aż o 10 cm swój rekord życiowy, a wynikiem 6,03 m ustanowił rekord olimpijski. Pokonał wielkiego faworyta, Francuza Renauda Lavillenie’a, który pokonał poprzeczkę zawieszoną na 5,98. Podium uzupełnił Amerykanin Sam Kendricks – 5,85. Blisko medalu był Piotr Lisek. Polak w swej najlepszej próbie skoczył 5,75 m i zajął czwarte miejsce.

Szósty w finale biegu na 800 m był Marcin Lewandowski. Pokazał się z dobrej strony, uzyskał dobry czas – 1.44,20 min, a więcej po prostu zrobić nie mógł. Wygrał rewelacyjny Kenijczyk David Rudisha (1.42,15), który został pierwszym od 1964 roku zawodnikiem, który obronił mistrzostwo olimpijskie na tym dystansie. Drugi metę minął Algierczyk Taoufik Makhloufi (1.42,61), a trzeci Amerykanin Clayton Murphy (1.42,93).

Słynny brytyjski kolarz Mark Cavendish zdobył swój pierwszy medal olimpijski, sięgając na torze po srebro w omnium. Wyprzedził go tylko Włoch Elia Viviani.

Kubańczyk Mijain Lopez okazał się najlepszy w rywalizacji zapaśników w kat. 130 kg, zdobywając trzecie złoto olimpijskie w stylu klasycznym. Przed nim takiego wyczynu dokonali jedynie Rosjanin Aleksander Karelin i Szwed Carl Westergren.

Swoich ćwierćfinałowych rywali poznały nasze drużyny. Siatkarze zmierzą się z USA, a piłkarze ręczni z Chorwacją. Naszych czekają prawdziwe bitwy, na umiejętności, taktyki i charaktery. Już przed igrzyskami wiedzieli jednak, iż na tym etapie będzie najtrudniej. Kto bowiem przejdzie ćwierćfinał, znajdzie się w strefie medalowej, z szansami na zrealizowanie celu i marzeń, z jakimi przyjechał do Rio de Janeiro.

Piotr Skrobisz