• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Komentarze po meczu Anglia - Ukraina

Środa, 20 czerwca 2012 (07:20)

Drugi gospodarze mistrzostw Europy w piłkę nożną - Ukraina - po ciężkiej walce pożegnał się wczoraj z turniejem.

- Byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą, stwarzaliśmy znacznie groźniejsze sytuacje. Naszej porażki winny jest sędzia. Nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Marco Devica. Anglicy mieli dużo szczęścia - powiedział trener Ukraińców Oleg Błochin.

Roy Hodgson, trener reprezentacji Anglii, przyznał, że było to bardzo emocjonujące i trudne spotkanie. - To był bardzo zacięty mecz, a my od początku graliśmy bardzo dobrze. Przyznaję, że przed przyjazdem do Doniecka nie spodziewaliśmy się, że uda nam się wygrać grupę - skomentował Hogdson.

- Trafiliśmy do bardzo trudnej grupy. Wielu w nas nie wierzyło, a angielska prasa była pesymistyczna. Pewnie dlatego, że w ostatnich turniejach rozczarowaliśmy. Ale dziś wieczorem nie odpuściliśmy, zagraliśmy może nie fantastycznie, ale bardzo dobrze. To było niesprawiedliwe, że nie uznano bramki dla Ukrainy, ale w takim turnieju trzeba mieć trochę szczęścia. Dwa lata temu tego szczęścia nam zabrakło (w meczu z Niemcami nie uznano gola Anglikom - red.). Teraz czeka nas ćwierćfinał z Włochami, który na pewno nie będzie łatwy - powiedział Steven Gerrard, angielski rozgrywający.

Żalu nie kryli zawodnicy Błochina, którzy po pierwszym meczu obudzili nadzieję i uwierzyli w awans do ćwierćfinałów. - Cóż mogę powiedzieć? Na boisku jest pięciu sędziów, piłka przekroczyła linię, a oni nie uznali bramki. Po co w takim razie jest ich aż tylu? Nie mam pojęcia, dlaczego podjęli taką decyzję - powiedział Marco Devic, grający na pozycji napastnik w reprezentacji Ukrainy. 

IK, PAP