• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Tylko Lewandowski

Niedziela, 14 sierpnia 2016 (11:33)

Katastrofa. Adam Kszczot, nasz wielki faworyt do medalu w biegu na 800 m, odpadł w półfinale olimpijskiej rywalizacji. Dla niego to tragedia. O medale powalczy za to Marcin Lewandowski.

Tego nikt się nie spodziewał. Kszczot w tym roku biegał świetnie, zdobywał złoto mistrzostw Europy, do Rio jechał z ogromnymi aspiracjami. Nie ukrywał ich, mówił głośno i dosadnie. Eliminacje przeszedł pewnie, tak pewnie, iż oczyma wyobraźni widzieliśmy go nie tylko w finale, ale i na podium.

Półfinał zdawał się być tylko formalnością. I faktycznie, przez zdecydowanie większą część dystansu Polak biegł jak po swoje. Dobrze taktycznie, pilnując swej pozycji i tego, co dzieje się wokół niego. Ale na 100 m przed metą, w samej końcówce, coś się nagle zacięło. Kszczotowi jakby odjęło prąd. Starał się dodać gazu, ale nie był w stanie. Spadł na trzecie miejsce, a pewny awans do finału dawały jedynie miejsca 1.-2. Trzecie również, ale tylko wtedy, gdy było szybko – a mówiąc inaczej, kwalifikowało się dwóch najlepszych z lokat trzecich ze wszystkich biegów tej serii. Kszczot wystarczająco szybki nie był, jego wynik (1.44,70 min) był dziewiątym. Pierwszym nie dającym przepustki do rywalizacji o złoto.

Nasz reprezentant po wszystkim był załamany. Zły, wściekły, niepotrafiący zrozumieć, co się stało. – Dla mnie to tragedia. Do siedemsetnego metra było świetnie, a potem wszystko się popsuło. Przyjechałem do Rio walczyć o medale, a tu nogi przestały mi funkcjonować. Dlaczego? Nie wiem. Byłem gotowy na wynik w granicach 1,43 min – powiedział.

Do finału awansował za to Marcin Lewandowski. W swej serii też zajął trzecie miejsce, ale był szybszy od Kszczota (1.44,56). – Dałem z siebie wszystko. W półfinale byli ode mnie lepsi, ale wierzę, że w decydującej rozgrywce wykorzystam swój wielki atut, jakim jest umiejętność biegania dzień po dniu – podkreślił.

Najszybciej w półfinałach pobiegli Francuz Pierre-Ambroise Bosse oraz Algierczyk Taoufik Makhloufi, uzyskując taki sam rezultat 1.43,85.

Piotr Skrobisz