Siatkarze już nie niepokonani
Sobota, 13 sierpnia 2016 (22:32)Polscy siatkarze ponieśli pierwszą porażkę w olimpijskim turnieju. Przegrali z Rosją 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15).
Polacy do dzisiejszego meczu przystąpili w komfortowej sytuacji, z trzema kolejnymi wygranymi na koncie. Wiedzieli, iż kolejne zwycięstwo praktycznie zapewni im pierwsze miejsce w grupie – a co za tym idzie – teoretycznie łatwiejszego rywala w ćwierćfinale.
Zaczęli jednak źle. W pierwszym secie byli zespołem zdecydowanie gorszym od Rosjan, co dziwiło, choćby pamiętając o meczu z Argentyną, popisowym w wykonaniu podopiecznych Stephane'a Antigi. Kompletnie nie potrafili zatrzymać doświadczonego Siergieja Tietiuchina, który raz za razem znajdował wyrwy w naszym bloku. Biało-Czerwonym brakowało błysku, elementu zaskoczenia.
Ten pojawił się wreszcie w secie drugim, który był niemal przeciwieństwem pierwszego. Już na samym początku Polacy zatrzymali kilka razy Tietiuchina, nie tylko zdobywając dzięki temu punkty, ale i odbierając nieco pewności siebie liderowi „Sbornej”. Już do końca tej partii Biało-Czerwoni grali świetnie, praktycznie w każdym elemencie siatkarskiej sztuki.
Wyrównali i… stanęli. Trzecia odsłona znów okazała się bowiem małą katastrofą. Naszym nic nie wychodziło, a Rosjanie znaleźli swój rytm i pomysł. Sytuacja stała się niewesoła, ale Polacy się nie poddali. Walczyli dalej.
W czwartym, niezwykle wyrównanym secie, ciężar gry wziął na siebie Bartosz Kurek. Atakował z niesamowitą skutecznością, ba, słał bomby, budzące rozpacz po drugiej stronie siatki. To głównie dzięki niemu Biało-Czerwoni tę partię wygrali, doprowadzając do tie-breaka.
W piątej partii, od stanu 3:3, Rosjanie zdobyli trzy kolejne punkty, zdobywając zaliczkę, którą utrzymali niemal do końca. Gdy prowadzili 14:10, wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte, ale nasi raz jeszcze podjęli walkę. Obronili trzy piłki meczowe, doprowadzili do wyniku 14:13, ale przy nim Rafał Buszek popsuł zagrywkę i w ten sposób mecz padł łupem Rosjan.
Polska - Rosja 2:3 (18:25, 25:16, 18:25, 25:22, 13:15). Polska: Bartosz Kurek, Karol Kłos, Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak, Mateusz Mika, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Rafał Buszek, Piotr Nowakowski, Dawid Konarski, Fabian Drzyzga.
Piotr Skrobisz