• Wtorek, 14 kwietnia 2026

    imieniny: Justyny, Waleriana

Nie liczy się wielkość naszych czynów, ale miłość

Sobota, 13 sierpnia 2016 (20:37)

Ostatnim miejscem, które podczas swojego pobytu w naszym kraju odwiedziła Mary Wagner, była parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Siemysłowie koło Namysłowa (archidiecezja wrocławska). W tej wspólnocie Mary gościła już po raz drugi. Więzi między nią a parafianami z Siemysłowa narodziły się w 2013 roku od listu, który napisał do przebywającej wówczas w więzieniu Mary proboszcz ks. Piotr Bałtarowicz. Mary Wagner odpisała, zawierając w swoim liście świadectwa dotyczące pobytu w więzieniu, spotkań z kobietami.

– Kiedy odbywała się u nas peregrynacja ikony Matki Bożej Częstochowskiej „Od Oceanu do Oceanu”, udało mi się zorganizować  wizytę tego obrazu w więzieniu, w którym przebywała Mary. Gdy w roku 2014 Jacek Kotula, szef rzeszowskiego oddziału Fundacji PRO – Prawo do Życia, zaprosił Mary do Polski, odwiedziła naszą parafię. Z kolei w 2015 roku ja byłem u Mary w więzieniu i na rozprawie w Toronto. Był to taki gest solidarności – wspomina w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl ks. Piotr Bałtarowicz.

W miniony piątek Mary uczestniczyła w godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Potem gościła w domach rodziny Dworeckich w Starościnie oraz Łąckich w Siemysłowie, gdzie znajdował się  obecnie peregrynujący po parafii obraz Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej z Szensztatu. Modliła się wraz z rodzinami, wyjaśniała sens swojej działalności. W  czasie późniejszej  Eucharystii opowiadała natomiast o swoim domu rodzinnym, miejscu, które – jak mówiła – było dla niej źródłem wzorców i siły do późniejszej działalności.

– Pochodzę z 12-osobowej rodziny, w której pięcioro dzieci było adoptowanych. W każdą niedzielę wszyscy uczestniczyliśmy w Eucharystii, wieczorem gromadziliśmy się na modlitwie różańcowej. Dla mojej mamy troska o dzieci, poświęcenie się ich wychowaniu było zupełnie czymś naturalnym. Tato, który urodził się w Europie i dopiero potem przeniósł się  do Kanady, nosił w swojej pamięci straszne obrazy wojny. Ale mimo to zawsze żył ze świadomością Bożej Opatrzności. W naszym domu był Bóg, była miłość. Mam za co dziękować!  – akcentowała Mary.

Nawiązując do swojej misji, wskazała, że dla Pana Boga, jak mówiła św. Teresa z Lisieux, liczy się nie wielkość naszych czynów, ale miłość.

Wspominając w homilii swój pobyt w Toronto, ksiądz proboszcz  stwierdził: „Widziałem Ciebie w więzieniu i wyprowadzaną skutą w kajdany na salę rozpraw. To wszystko za Twój skromny gest podania ręki kobiecie-matce w stanie błogosławionym, po to, by Jej powiedzieć, że »nie musisz tego robić, jestem tutaj, aby Ci pomóc«. To wszystko rozgrywa się w tzw. Klinice dla Kobiet, gdzie lekarz zamiast pomóc kobiecie zabija jej  dziecko”. Kaznodzieja dodał, że ta „Klinika  dla Kobiet” jest miejscem śmierci chronionym także ze względu na interesy finansowe. Ojciec Święty Franciszek nazywa to paradygmatem technokratycznym; wzywana jest policja i obrońca życia osadzany jest w więzieniu. W XXI wieku jest wielka niesprawiedliwość, ale  zdaniem kaznodziei, mamy także do czynienia ze świadectwem, że mimo tej niesprawiedliwości, nieustannych rozpraw sądowych ocalone zostało niejedno życie. To znaczy, że jest pośród nas Bohater! W imieniu tych ocalałych dzieci dziękujemy Tobie, Mary!

Kończąc homilię,  ks. Piotr Bałtarowicz życzył Mary, by dalej szła z modlitwą, pokorą i odwagą. – Niech prowadzi Cię nasz Pan Jezus Chrystus wraz ze swoją Matką Maryją. Pamiętaj! Nie jesteś sama – jesteśmy z Tobą. Niech Bóg Tobie błogosławi. I dodał: „Pamiętaj o nas w modlitwie”.          

Po Mszy św. jej uczestnicy udali się procesyjnie do ogrodu obok domu parafialnego, gdzie przy figurze Matki Bożej Fatimskiej Mary Wagner razem z miejscowymi dziećmi posadziła krzak białej róży – symbol dziękczynienia za dar życia i obecności w naszym kraju na Światowych Dniach Młodzieży Ojca Świętego Franciszka. Róża otrzymała nazwę „Franciszek Mary”.  Wypuściła także w niebo trzy białe gołębie nazwane: Modlitwa, Pokora, Odwaga.  

Warto podkreślić, że posadzona przez Mary róża rośnie w starannie zaaranżowanym, pełnym symboliki miejscu. Znajdują się tam bowiem: Ogród Matki Bożej z Lourdes, Ogród Matki Bożej z Fatimy (z symbolicznym pl. św. Piotra, 20 różami – na wzór tajemnic różańcowych i 13 różami w środku nawiązującymi do objawień fatimskich). Jest tutaj również kopiec upamiętniający pontyfikat Benedykta XVI, cis wyhodowany z pobłogosławionego przez niego nasiona oraz symbole odnoszące się do św. Maksymiliana Marii Kolbego. Ksiądz proboszcz i jego parafianie zapowiadają, że od 4 września 2016 r., dnia  kanonizacji św. Matki Teresy z Kalkuty, dzień  ten będzie w Siemysłowie   comiesięczną modlitwą różańcową  w intencji obrony życia poczętego oraz posługi Mary Wagner. Zachęcają, aby tą inicjatywę podjęły również inne wspólnoty parafialne. 

Marek Zygmunt