• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Finał Włodarczyk, srebro Pheplsa, rekordy...

Sobota, 13 sierpnia 2016 (10:45)

Anita Włodarczyk pewnie awansowała do olimpijskiego finału rzutu młotem, w którym w poniedziałek powalczy o złoty medal – a być może, przy okazji i o rekord świata.

Kolejny dzień zmagań w Rio de Janeiro upłynął nam pod znakiem mieszanych odczuć. Te złe, najgorsze, zapewnił sztangista Adrian Zieliński, mistrz olimpijski z Londynu. Do Brazylii poleciał po kolejny medal, był w stanie sięgnąć nawet po następne złoto, a tu z hukiem wyleciał z reprezentacji i wioski olimpijskiej, bo w jego organizmie wykryto zakazaną substancję. Stał się w ten sposób drugim polskim antybohaterem tych igrzysk, niestety – obok swojego brata, Tomasza. Sam oczywiście do niczego się nie przyznał.

Skupiając się na sprawach czysto sportowych: do rywalizacji przystąpili lekkoatleci, czyli nasze nadzieje. Na dzień dobry Piotr Małachowski wywalczył awans do finału rzutu dyskiem. Kilka godzin później w jego ślady poszła Anita Włodarczyk.

Powiedzieć o niej, że jest naszą medalową nadzieją, to mało. Pani Anita osiągnęła bowiem taki sportowy poziom, iż oczekujemy od niej wyłącznie rzeczy wielkich. Złota, może rekordu świata. Ona też nie ukrywa, iż o tych sprawach marzy i myśli. W eliminacjach osiągnęła 76,93 m, szybko, już w pierwszej próbie, a minimum kwalifikacyjne wynosiło 72 m. Joanna Fiedorow go nie przekroczyła (zabrakło 23 cm), ale i tak uzyskany przez nią wynik był czwartym, dającym przepustkę do bitwy o medale.

Adam Kszczot i Marcin Lewandowski w dobrym stylu awansowali do półfinału biegu na 800 m. Zajęli w swoich seriach eliminacyjnych - odpowiednio - pierwsze i drugie miejsce.

Z bardzo dobrej strony pokazała się nasza rewelacja, młodziutka Ewa Swoboda. W swej serii eliminacyjnej biegu na 100 m uplasowała się na drugiej pozycji, z czasem 11.24 s. Marzy o finale i kto wie, być może to marzenie zrealizuje.

Na 1500 m wszystkie Polki zakwalifikowały się do półfinału: czyli Angelika Cichocka (4.11,76 min), Sofia Ennaoui (4.06,90) oraz Danuta Urbanik (4.08,67).

Gorzej niż do tej pory popłynął Piotr Myszka w windsurfingowej klasie rs:x. W kolejnych wyścigach zajmował bowiem dalekie miejsca, ale utrzymał trzecie w klasyfikacji generalnej. Na więcej szans już nie ma, bo złoto zapewnił sobie już Holender Dorian van Rijsselberghe, a srebro Brytyjczyk Nick Dempsey, ale Polak wciąż może stanąć na podium. Czeka go jednak wielka walka o obronę trzeciej lokaty w wyścigu finałowym.

Kolejne porażki na olimpijskim basenie ponieśli nasi pływacy. Aleksandra Urbańczyk-Olejarczyk i Anna Dowgiert nie awansowały do półfinału wyścigu na 50 m stylem dowolnym, a eliminacjach 1500 m st. dowolnym odpadli Wojciech Wojdak i Mateusz Sawrymowicz.

Swój 27. medal olimpijski wywalczył za to amerykański geniusz pływania Michael Phelps. Co jednak ciekawe, „zaledwie” srebrny. Na 100 m st. motylkowym pokonał go reprezentant Singapuru Joseph Schooling (50,39 s), zaś Phelps był drugi, podobnie jak dwóch innych zawodników, którzy uzyskali identyczny jak on czas 51,14 - Chad Le Clos (RPA) i Laszlo Cseh (Węgry).

Wielką klasę potwierdziła również rodaczka Michaela, Katie Ledecky, która pobiła własny rekord świata w finale na dystansie 800 m stylem dowolnym. W Rio uzyskała 8.04,79 min, deklasując rywalki. Drugie miejsce zajęła Brytyjka Jazz Carlin – 8.16,17 – a to pokazuje przepaść dzielącą zawodniczki.

Niespotykane wydarzenie miało miejsce w finale 50 m st. dowolnym. Najlepszy okazał się w nim bowiem 35-letni Amerykanin Anthony Ervin, który poprzedni złoty medal olimpijski wywalczył w…. 2000 roku w Sydney.

Na ustach sportowego świata ponownie znalazł się utytułowany brytyjski kolarz Bradley Wiggins. Tym razem na torze, wraz z kolegami (Edward Clancy, Steven Burke, Owain Doull) zdobył złoty medal w wyścigu drużynowym na 4 km na dochodzenie, bijąc w finale rekord świata – 3.50,265 min.

Bohaterką dnia została też Kimberly Rhode. Amerykanka zdobyła bowiem szósty medal olimpijski w zawodach strzeleckich w swoich szóstych igrzyskach. Tym razem brązowy w skeecie (złoty wywalczyła Włoszka Diana Bacosi).

Piotr Skrobisz