• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Jest tragicznie, będzie gorzej

Sobota, 13 sierpnia 2016 (04:23)

Straty w rolnictwie spowodowane przez: suszę, huragan, grad i deszcz, oszacowano na 152 mln zł. Ale te wyliczenia to wynik prac jedynie 216 z 1000 komisji powołanych do oszacowania strat w rolnictwie.

Z przykrością muszę stwierdzić, że wyliczoną kwotę trzeba będzie pomnożyć minimum razy 10. Na skutek wymarznięć średnie plony w województwie zachodniopomorskim są na poziomie 50 proc. w odniesieniu do poprzedniego roku. Ogromne straty przyniosła nam susza. Pracownicy Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie zrobili rekonesans na podległym im terenie i ich wnioski są takie, że susza była dla rolników bardziej dotkliwa, niż podają to oficjalne statystyki. Szacujemy, że straty zbóż ozimych są na poziomie min. 30 proc.  

Sytuacja pogodowa wpłynęła też na harmonogram żniw. Wielu rolników dopiero je zaczyna albo jest na półmetku. Musimy przy tym kosić mokre zboże, co tylko potęguje straty. Koszty suszenia są w granicach 10-15 proc.

Spadek cen sprawia, że straty będą ogromne. Szczególnie trudno będą mieć ci rolnicy, którzy zakupili ziemię w Agencji Nieruchomości Rolnych. Otóż straty produkcji spowodują to, że będą mieć problemy z wywiązaniem się z płatności. Do związku dociera wiele tego typu sygnałów, więc próbujemy przekazać je do ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.

Kiedy my mamy problemy, to do Polski sprowadza się zboże z Ukrainy. Unia Europejska, wprowadzając zerowe cła na import zboża i rzepaku, otworzyła furtkę przed produktami rolnymi z Ukrainy i w ten sposób ceny na naszym rynku są sztucznie dołowane. Wydaje się, że gdy zmniejsza się ilość produktów, które dostarczają polscy rolnicy, ceny powinny rosnąć, ale niestety. Swoje interesy robią wielkie korporacje, które wykorzystują to, że żyjemy w globalnym świecie i sprowadzenie każdego produktu, z dowolnej części świata jest proste. Nikogo nie interesuje to, że sytuacja rolników jest tragiczna i będzie się z roku na rok pogarszać.

Były minister rolnictwa Marek Sawicki uważał, że każdy podmiot powinien kierować się zasadami rynkowymi. Nie znamy stanowiska obecnego ministra rolnictwa, ale wydaje się, że rząd będzie musiał podjąć interwencję. W przeciwnym razie rolnicy i rząd będą naprawdę w złej sytuacji. 

Rolnicy już apelują o uruchomienie kredytów prewencyjnych. Minister musi uznać klęskę żywiołową, bo ona jest. Trzeba koniecznie zmienić metodykę szacowania skutków klęsk. A przede wszystkim usprawnić system ubezpieczeń. Muszą być ubezpieczenia pakietowe. Obecnie rolnicy ubezpieczają się od suszy, gradu itd. oddzielnie. Ubezpieczenia powinny być pakietowe i powszechne. Jako związek jesteśmy za tym, aby jak najwięcej rolników się ubezpieczało, bo wtedy rolnicy będą z jednej strony zabezpieczeni.  

Edward Kosmal