Turcja odwraca się od NATO?
Czwartek, 11 sierpnia 2016 (19:01)NATO nie ma prawa dyktować władzom w Ankarze, z jakimi państwami mogą budować relacje, i Turcja będzie pogłębiać więzi z Rosją mimo poglądów Zachodu na tę kwestię – powiedział turecki ambasador w Rosji Umit Yardim, cytowany przez agencję RIA Nowosti.
Podkreślił, że „kontakty z krajami niebędącymi członkami NATO nie są niczym niezwykłym”. – NATO w żaden sposób nie może ograniczać naszych kontaktów z innymi krajami – oświadczył dyplomata. – NATO nie ma prawa dyktować nam swoich warunków i mówić, z kim mamy się spotykać i z kim kontaktować, ponieważ Turcja jest niezależna w kształtowaniu swojej polityki zagranicznej.
Yardim podkreślił także znaczenie stosunków między Moskwą a Ankarą. Jak oznajmił, prezydenci Rosji i Turcji, Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan, którzy w tym tygodniu spotkali się w Petersburgu, „zaczęli pisać nowy rozdział w historii stosunków” obu krajów.
Tego samego dnia w wywiadzie dla tureckiej telewizji NTV szef tureckiej dyplomacji Mevlüt Çavusoglu oświadczył, że Turcja może szukać innych opcji poza NATO dla współpracy w przemyśle obronnym. Zaznaczył jednak, że podstawową opcją zostaje zawsze współpraca z sojusznikami z NATO.
W środę rzeczniczka Sojuszu Oana Lungescu zapewniła, że Turcja jest cenionym członkiem NATO, a jej członkostwo nie jest podawane w wątpliwość. Była to reakcja na spekulacje mediów o relacjach Ankary z NATO po lipcowej próbie puczu, w następstwie której doszło do napięć pomiędzy Zachodem a Ankarą w związku z represjami tureckich władz wobec osób oskarżanych o udział w spisku.
RS, PAP