Przegrała z gwiazdą
Środa, 10 sierpnia 2016 (21:29)Hanna Łyczbińska dzielnie radziła sobie w olimpijskim turnieju florecistek, ale w 1/8 finału trafiła na rywalkę, której po prostu pokonać nie mogła.
Już w 1/16 finału nasza reprezentantka zmierzyła się z zawodniczką, z którą teoretycznie wygrać nie powinna: Carolin Golubytskyi. Polka w światowym rankingu plasuje się bowiem na 38. miejscu, Niemka – 15. A jednak to Łyczbińska od początku walczyła znakomicie, nadając tok pojedynkowi. Prowadziła 2:0, potem 5:1 i 7:3. Być może na taki stan rzeczy miały wpływ małe problemy zdrowotne Golubytskyi, która przewróciła się i musiała skorzystać z pomocy lekarskiej. Być może, ale naszej florecistce trzeba było oddać, iż po prostu robiła swoje, z dużą klasą. Niemka starała się, robiła, co mogła, atakowała, lecz Polka na wiele jej nie pozwoliła i wygrała 14:9.
Niestety – szczęścia w losowaniu Łyczbińska nie miała, bo w kolejnej rundzie – o ćwierćfinał – przyszło się jej zmierzyć z jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek świata, broniącą złotego medalu olimpijskiego Włoszką Elisą Di Franciscą. Zaczęła świetnie, bo pierwsza zdobyła punkt, ale było to tylko miłe złego początki. Potem znakomita rywalka już całkowicie dominowała, a Polka po prostu nic zrobić nie mogła. Przegrała 6:15 i pożegnała się z rywalizacją. Łyczbińska była jedyną reprezentantką naszego kraju w tej broni.
Piotr Skrobisz