• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Szlak zbożowy

Środa, 10 sierpnia 2016 (01:23)

Przez Węgry, Słowację i Czechy zalewa nas zboże z Ukrainy.

Oficjalnie do Polski sprowadza się nieduże ilości zboża z Ukrainy, jednak faktyczny przywóz może być o wiele wyższy. Powód? Duże ilości ziarna trafiają do nas przez Węgry, Słowację oraz Czechy.

Rolnicy już od dawna ostrzegają przed niekontrolowanym importem ukraińskiej pszenicy czy kukurydzy.

Oficjalne dane potwierdzają, że nasz kraj jest atrakcyjny dla ukraińskich dostawców. W tamtym roku sprowadziliśmy z tamtego kierunku 172 tys. ton zbóż, w tym 162 tys. ton kukurydzy. Natomiast w ciągu tylko pierwszych pięciu miesięcy tego roku import ziarna z Ukrainy sięgnął już 148 tys. ton.

Co prawda nawet gdyby ta ilość została podwojona, nie miałaby zbyt znaczącego wpływu na polski rynek, a zwłaszcza ceny krajowego ziarna. Jednak organizacje rolnicze obawiają się, że to właśnie do nas dotrze zdecydowana większość z bezcłowego kontyngentu, jaki Unia Europejska przyznała Ukrainie. Jest to zaś ilość znaczna, bo 1,6 mln ton. Może obniżyć zarówno ceny ziarna na krajowym rynku, jak i w transakcjach eksportowych.

Dlatego rolnicy domagają się od rządu walki z niekontrolowanym importem zbóż ze wschodu. Ich zdaniem, firmy przywożące ziarno z Ukrainy korzystają z pośrednictwa podmiotów z innych państw unijnych.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz