• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Falstart piłkarzy ręcznych

Niedziela, 7 sierpnia 2016 (23:43)

To nie tak miało być. Nasi piłkarze ręczni przegrali z Brazylią 32:34 w swym pierwszym meczu grupy B turnieju olimpijskiego.

Ten wynik z pewnością jest sporym rozczarowaniem, nawet gdy pamięta się o tym, że Brazylia jest gospodarzem igrzysk, a w ostatnich latach dokonała ogromnego postępu, przestając być dostarczycielem punktów dla możnych, tylko ich groźnym rywalem. Polacy wiedzieli, iż przyjdzie im stoczyć ciężki pojedynek, ale wierzyli – tak jak i my – iż zakończą go zwycięsko. Stało się inaczej.

Już pierwsze minuty pokazały, że może być trudniej niż zakładaliśmy. Zanim nasi się obudzili, w szóstej przegrywali 0:4. Grali źle, nie stwarzali sytuacji, a rywale wykorzystywali każdą. I tak od początku Biało-Czerwoni musieli gonić wynik – i czynili to nieudolnie. W 12. minucie przegrywali już 3:8 i nic nie wskazywało na to, że obraz gry może się zmienić. Trener Tałant Dujszebajew brał czas, niczego to nie zmieniało. W końcówce pierwszej połowy Polacy się jednak poderwali. Po golu Michała Daszka w 27. minucie doszli na dystans jednego gola (12:13) i wydawało się, że mogą pokusić się o wyrównanie. Niestety – po fatalnych błędach własnych, stratach piłek, w krótkim czasie stracili trzy bramki z rzędu.

Druga połowa rozpoczęła się od wymiany ciosów. W 40. minucie Brazylijczycy prowadzili 21:17, ale wtedy Michał Jurecki i Daszek zdobili po bramce, kolejną okazję kolegom z pola stworzył świetną interwencją Piotr Wyszomirski i… nasi znów kompletnie się pogubili, ułatwili, jak mogli, sprawę rywalom, którzy rzucili pięć goli z rzędu. Potem nastąpiła wymiana totalna, każdy rzut wpadał do bramki, ale to oznaczało jedno: przewaga gospodarzy się utrzymywała. I utrzymała, do końca. W ostatnich fragmentach Polacy zmniejszyli tylko rozmiary porażki, jednak to było wszystko, na co dziś ich było stać. Przegrali zasłużenie, po złej grze, grze, w której za dużo było błędów, nerwów i chaosu. Przed nimi długie męskie rozmowy i konieczność wyciągnięcia konstruktywnych wniosków. Wciąż na nich jednak liczymy i wciąż mogą w Rio osiągnąć wiele, tylko wiele muszą w swej grze zmienić.

Polska – Brazylia 32:34 (13:16). Polska: Sławomir Szmal, Piotr Wyszomirski – Michał Daszek 8, Karol Bielecki 7, Michał Jurecki 5, Mateusz Jachlewski 3, Przemysław Krajewski 3, Łukasz Gierak 2, Bartosz Jurecki 2, Kamil Syprzak 1, Adam Wiśniewski 1, Mateusz Kus, Krzysztof Lijewski, Michał Szyba.

 

Piotr Skrobisz