6. miejsce Niewiadomej
Niedziela, 7 sierpnia 2016 (22:18)Katarzyna Niewiadoma zajęła wysokie szóste miejsce w kolarskim wyścigu ze startu wspólnego. Wygrała Holenderka Anna van der Breggen.
Zmagania pań odbywały się na ten samej trasie, co sobotnia rywalizacja panów. Została ona co prawda skrócona do 137 kilometrów, ale to wciąż było 137 kilometrów wielkiej męki, wysiłku, potu i łez – choć tylko raz musiały wspinać się na najtrudniejszy podjazd Vista Chinesa. My liczyliśmy na Niewiadomą, ale kandydatek do medalu było co najmniej kilka, by nie rzec kilkanaście.
Wyścig praktycznie od początku miał bardzo ciekawy przebieg. Nie brakowało w nim brawurowych ucieczek, odważnych akcji. Polki – prócz Niewiadomej wystartowały jeszcze Małgorzata Jasińska i Anna Plichta – jechały cały czas bardzo uważnie, pilnując tego, co dzieje się na trasie. Cel był jeden: pomóc Niewiadomej zająć jak najwyższe miejsce. Najlepiej – w czołowej trójce.
Tym razem jednak się nie udało. Rywalki okazały się lepsze, może sprytniejsze. Zawodniczka z Ochotnicy Górnej na podium się nie wspięła, ale i tak zajęła świetne miejsce – szóste, ze stratą 20 sekund do triumfatorki.
Finał zmagań miał piękny i dramatyczny przebieg. Gdy zaatakowały dwie kolarki, Holenderka Annemiek Van Vleuten i Amerykanka Mara Abbott, gdy uzyskały dość sporą przewagę nad rywalkami, wydawało się, że mogą między sobą stoczyć walkę o zwycięstwo. Van Vleuten na jednym z bardzo szybkich zakrętów nie opanowała jednak roweru, który wpadł w poślizg, a sama zawodniczka przeleciała nad kierownicą, z impetem uderzając w krawężnik. Wszystko wyglądało tragicznie, kolarka nie podnosiła się z ziemi, na szczęście badania wykazały, iż nie stało się jej nic poważnego.
Prowadzenie objęła wtedy Abbott, podobnie jak Rafał Majka w sobotę po wywrotce dwóch konkurentów. I podobnie jak Polak samotnie pognała do mety i podobnie jak Polak była o krok od złota. Wyczerpana, osłabiona, nie miała jednak sił, by zachować odpowiednio szybkie tempo do mety. Na ostatnich metrach, dosłownie, wyprzedziły ją trzy rywalki i nie zdobyła nawet brązowego krążka.
Z walki o złoto zwycięsko wyszła za to van der Breggen, która na finiszu wyprzedziła Szwedkę Emmę Johansson i Włoszkę Elise Longo Borghini. Te trzy panie trasę pokonały w czasie 3:51.27 godz.
Piotr Skrobisz