Św. Filomena - patronka końca czasów
Sobota, 6 sierpnia 2016 (20:31)W jedynej w Polsce parafii pw. św. Filomeny w Gniechowicach (archidiecezja wrocławska) od 3 sierpnia br. trwa nowenna związana z przypadającym 11 bm. liturgicznym wspomnieniem tej świętej, patronki m.in. małżeństw mających problem z poczęciem dziecka.
Dzięki zabiegom proboszcza tej wspólnoty ks. kanonika Jarosława Wawaka w świątyni tej znalazły się relikwie pierwszego stopnia św. Filomeny.
– Ich sprowadzenie ożywiło znacznie kult świętej nie tylko wśród parafian, ale i wiernych, pielgrzymów z całej Polski i z zagranicy – mówi w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl ks. Wawak.
Dodaje, że co miesiąc każdego 11. dnia sprawowane są nabożeństwa ku czci św. Filomeny. Do tego nabożeństwa składane są prośby, podziękowania, dziękczynienia. Czciciele wysyłają swoje intencje listownie , e-mailowo lub składają je w specjalnej skrzynce ustawionej przy figurze św. Filomeny w kościele.
Postać św. Filomeny przypomniano szczególnie podczas dzisiejszej Sumy odpustowej, której przewodniczył ks. Zbigniew Neumiller, rezydent w parafii pw. św. Wawrzyńca w Luzinie (archidiecezja gdańska).
W okolicznościowej homilii kaznodzieja skupił się głównie na świadectwach osób uzdrowionych za wstawiennictwem św. Filomeny. – Ja sam jestem świadectwem działania modlitwy zanoszonej do Boga za pośrednictwem Niepokalanej Maryi i św. Filomeny. Choruję na najgorszy rodzaj stwardnienia rozsianego, który zabija, odbierając człowiekowi wszystko oprócz jasności umysłu. Lekarze mówią, że żyje się z nią najwyżej pięć lat. Ja dzięki Bogu żyję z nią znacznie dłużej – mówił ks. Neumiller.
Dodał, że w czerwcu br. stan jego zdrowia znacznie się pogorszył. Znalazł się w szpitalu, mając poważne problemy z chodzeniem, zaatakowany został również aparat mowy. Wieść o tym rozeszła się bardzo szybko.
– Ludzie wzięli do ręki różańce i modlili się. Spotykali się na Mszach Świętych i przyjmowali w mojej intencji Komunię Świętą. Jak wychodziłem ze szpitala, lekarze powiedzieli, że nie wiedzą, dlaczego żyję, i że jestem ich cudem. Dziś stoję przed Wami, mówię, chodzę, oby jak najdłużej, bo wiele mam jeszcze do powiedzenia i zrobienia – akcentował kaznodzieja.
Kończąc homilię, apelował do parafian i pielgrzymów „weź za jedną rękę Matkę Bożą i św. Filomenę. One zaprowadzą Cię do Nieba, pokażą Ci Chrystusa. Pozwól się im prowadzić”.
Św. Filomena urodziła się w roku 289 w Macedonii. Była córką zarządcy tego kraju. W wieku 13 lat poniosła śmierć męczeńską za swoją wierność Chrystusowi. Cesarz rzymski Dioklecjan,zakochawszy się w Filomenie, pragnął ją za żonę, ale ona oddała się Chrystusowi i dla Niego chciała poświęcić całe swoje życie. Została zamęczona przez Dioklecjana w roku 302. Przez ponad 1500 lat spoczywała w katakumbach św. Priscilli. Dopiero w 1802 roku odkryto jej grób i doczesne szczątki przeniesiono do Moniano. Podczas tego transportu dokonały się liczne cuda uzdrowienia.
Marek Zygmunt