• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Igrzyska otwarte – czas na walkę o medale

Sobota, 6 sierpnia 2016 (10:58)

Letnie igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro zostały oficjalnie otwarte. Od dziś sportowcy z całego świata będą rywalizować o najważniejsze dla nich trofea, medale szczególne i niepowtarzalne. My po cichu liczymy, iż któryś z nich już w sobotę trafi w ręce reprezentanta Polski.

Ceremonia otwarcia była długa, trwała cztery godziny. Dużą część tego czasu zajęła defilada uczestników, a było ich wielu, bo w Rio startują zawodnicy i zawodniczki z 207 krajów. To liczba rekordowa w historii letnich igrzysk. Polaków na słynnej Maracanie pojawiło się około 120, prowadził ich chorąży Karol Bielecki, jeden z liderów drużyny piłkarzy ręcznych. Nasi prezentowali się ładnie. Przemarsz, zgodnie z tradycją, rozpoczęli Grecy, twórcy igrzysk, gospodarze pierwszych. Na końcu, przy wielkiej wrzawie publiczności, pojawili się Brazylijczycy.

Zgromadzeni na trybunach żywo i przyjaźnie reagowali na niemal wszystkich, z pewną rezerwą podeszli jedynie do Rosjan, których start w Rio do końca nie był pewny przez serię dopingowych skandali. A sama uroczystość? Na pewno była efektowna, ale ile osób – tyle gustów, więc niech każdy sam sobie odpowie, czy mu się spodobała. Brazylijczycy postarali się, by prezentowała się okazale przy dość skromnych kosztach – wyniosły one nieco ponad 27 milionów euro, czyli trzy razy mniej niż przed czterema laty w Londynie. Z trybun oglądało ją 37 szefów państw. W Londynie, dla porównania, było ich 70.

Igrzyska oficjalnie otworzył pełniący obowiązki prezydent Brazylii Michel Temer. Niedługo potem miało miejsce najważniejsze wydarzenie, czyli zapalenie olimpijskiego znicza. Początkowo wydawało się praktycznie przesądzone, że uczyni to legendarny piłkarz Pele, jednak na przeszkodzie stanęły mu problemy zdrowotne. Media spekulowały, iż pierwszym w kolejce do jego zastąpienia będzie słynny przed laty tenisista Gustavo Kuerten i faktycznie, był członkiem sztafety z ogniem, ale „tylko” jednym z ostatnich. Zaszczyt zapalenia znicza przypadł Vanderleiowi de Limie. To były maratończyk, który w Atenach w 2004 roku przeżył prawdziwy dramat. Biegł pewnie po złoty medal, nie odebrałby mu go nikt, niestety nagle zaatakował go jakiś szaleniec. Nieszczęsny de Lima jakoś się pozbierał, złoto stracił, ale medal i tak zdobył – brązowy.

Od dziś sportowcy będą walczyć o medale w Rio. Krążki zostaną rozdane w 306 konkurencjach, chętnych na nie jest wielu, bo około 10,5 tysiąca. Oczywiście ogromna część uczestników przyjechała do Brazylii, by spełnić swe marzenia i sycić się samym udziałem. Trzeba o tym pamiętać, iż w olimpijskiej idei najważniejsze jest bycie na nich.

Polskę reprezentować będzie 242 sportowców w 23 dyscyplinach. To czwarta pod względem liczebności ekipa w historii występów Biało-Czerwonych. Jako pierwsza, jeszcze w piątek, zaprezentowała się łuczniczka Karina Lipiarska-Pałka (ULKS Grot Zabierzów), która z wynikiem 620 pkt zajęła 40. miejsce w eliminacjach.

A co wydarzy się dziś? Łącznie rozdanych zostanie 12 kompletów medali, dokładnie w siedmiu dyscyplinach: judo (dwa finały), kolarstwie, łucznictwie, pływaniu (cztery finały), podnoszeniu ciężarów, strzelectwie (dwa finały) oraz szermierce.

My najmocniej liczymy na kolarzy. W wyścigu ze startu wspólnego wystąpi czterech Polaków: Rafał Majka, Maciej Bodnar, Michał Gołaś i Michał Kwiatkowski. Majka i Kwiatkowski są wymieniani w gronie faworytów. Forma tego drugiego stanowi jednak małą zagadkę, natomiast Majka kilka tygodni temu wygrał klasyfikację górską Tour de France. Pokazał wtedy ogromną moc, a trasa w Rio jest uważana za szalenie ciężką, porównywalną z najbardziej wymagającymi etapami „Wielkiej Pętli”. A pan Rafał na takowych czuje się jak ryba w wodzie.

A może jeszcze wcześniej z kolejnego sukcesu cieszyć się będzie Sylwia Bogacka? Polka wystartuje w zmaganiach w karabinie pneumatycznym z 10 m. Cztery lata temu zdobyła w nich srebro w Londynie, a jeszcze wcześniej, bo w 1996 roku w Atlancie, Renata Mauer okazała się w tej konkurencji najlepsza.

Swój mecz w pierwszej rundzie turnieju tenisistek rozegra nasza medalowa nadzieja Agnieszka Radwańska – z Chinką Saisai Zheng, Magda Linette zmierzy się z Rosjanką Anastazją Pawliuczenkową, a w grze podwójnej Łukasz Kubot i Marcin Matkowski spróbują pokonać Hindusów Rohanna Bopanna i Leandera Paesa.

Poza tym pokażą się nasi wioślarze (aż jedenastu w czterech osadach), pływacy, tenisiści stołowi, siatkarze plażowi oraz jeździec Paweł Spisak i bokser Igor Jakubowski.

Piotr Skrobisz