• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Tysiące krakowian żegna swojego Pasterza

Czwartek, 4 sierpnia 2016 (22:00)

Na postać kardynała Franciszka trzeba spojrzeć w świetle wiary. Nie da się zrozumieć życia kapłana, nie da się zrozumieć życia biskupa, jeśli nie zobaczy się, że był powołany przez Pana, i nie zobaczy się, jak na to wezwanie, na to powołanie on odpowiedział. Czy odpowie jak Matka Przenajświętsza z całą wielką prostodusznością: „Oto ja jestem" – mówił dziś w czasie Mszy św. u ojców franciszkanów ks. kard. Marian Jaworski. 

O godz. 17.00 w kościele Franciszkanów odprawiona została Msza św., której przewodniczył ks. abp Stanisław Gądecki,  przewodniczący KEP. W Eucharystii wzięli udział m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich kard. Stanisław Ryłko, a także metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. 

Na początku Mszy św. ks. abp Gądecki mówił, że ks. kard. Macharski, wielki apostoł Bożego Miłosierdzia, był szczęśliwy w swojej posłudze kapłańskiej i biskupiej: wyświęcił tysiąc kapłanów, założył 200 parafii, wybudował też sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

– Modlimy się o to, ażeby ten skromny i jednocześnie wielki człowiek Kościoła, wielki Polak został przyjęty przed oblicze Boże i doznał tego, co nazywamy odpłatą za ludzkie trudy i jego cierpienia – powiedział przewodniczący KEP. 

Homilię wygłosił ks. kard. Marian Jaworski. Przyjaciel zmarłego podkreślał, że zmarły duchowny był oddany Bogu, podejmował powierzane mu zadania, odznaczał się odpowiedzialnością za ludzi i skromnością. Przypominał, że kard. Macharskiego cechowała dyskrecja. – Nigdy nie mówił o sobie, nigdy nie mówił o tym, co zostało zrobione. Co więcej, nigdy się nie skarżył – mówił i dodawał: –Kardynał zachował bardzo wielką dyskrecję, ale działał. Był obecny. Nigdy nie narzucał swego słowa. Może czasami wydawało się nawet, że jest zbyt oszczędny, ale to nie znaczyło, że nie jest obecny, że nie słucha. Ta dyskrecja kardynała Franciszka świadczyła o jego pokorze. Był cichy, nie szukał tego, co ludzkie, ale starał się znaleźć to wszystko, co jest Boże.

Kaznodzieja przypomniał, że zmarły Kardynał przyjmował wszystkie zadania, które otrzymywał w Kościele. – Nie mówił nie, to jest za trudne, tylko wszystko przyjmował. To, co cechowało jego życie, to zawołanie „Jezu, ufam Tobie”. Jestem przekonany, że na tej zasadzie podejmował wszystkie swoje obowiązki – zaznaczył.

Ksiądz kard. Jaworski mówił, że kard. Macharski w swoim życiu i posłudze był bardzo doświadczony, ale „nie dał się zwyciężyć temu wszystkiemu, co chciało go zniszczyć”. – On był wolny – podkreślił. 

Po Mszy św., w której wzięły udział rzesze krakowian, kondukt żałobny przeszedł ulicą Grodzką do katedry na Wawelu. 

W piątek na Wawelu odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Wezmą w niej udział władze państwowe, m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. Kardynał Macharski zostanie pochowany w krypcie biskupów krakowskich pod konfesją św. Stanisława.

Małgorzata Pabis