Koniec ery Cupiała
Piątek, 29 lipca 2016 (21:38)Bogusław Cupiał nie jest już właścicielem piłkarskiej drużyny Wisły Kraków. Dziś klub przeszedł w ręce Jakuba Meresińskiego oraz Marka Citki.
To koniec pewnej ery, wydarzenie, jeśli chodzi o nasz futbol, epokowe. Cupiał, wraz dwoma jego ówczesnymi współpracownikami z Telefoniki, kupił Wisłę pod koniec 1997 roku. Znajdowała się ona w dramatycznym położeniu organizacyjno-finansowym, bez perspektyw na przyszłość, choć cały czas grała i walczyła w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wraz w nowymi właścicielami przeszła w zupełnie inny wymiar. W krótkim czasie sprowadzili oni na Reymonta całe zastępy uznanych polskich piłkarzy, praktycznie nie przejmując się kwestiami finansowymi. Wisłę stać było wtedy niemal na wszystko i błyskawicznie stała się dominującym klubem w kraju.
Za Cupiała zdobyła osiem tytułów mistrzowskich. Toczyła porywające pucharowe boje z Schalke Gelsenkirchen, Parmą, Lazio Rzym, Barceloną, Realem Madryt. Nigdy jednak nie spełniła największego marzenia przedsiębiorcy z Myślenic, czyli nie awansowała do Ligi Mistrzów. W sporej części była to wina błędów popełnianych przez samego Cupiała oraz przez jego doradców. Gdy nie szło, zmieniał trenerów, zmieniał prezesów. Cały czas jednak przy Wiśle trwał.
Od kilku lat jego zaangażowanie w klub systematycznie malało. Wisła popadła w marazm, zarówno sportowy, jak i organizacyjny. Przestała być atrakcyjna dla piłkarzy, nie potrafiła znaleźć sponsorów, kogoś, kto wsparłby ją finansowo. Stało się jasne, że era Cupiała dobiega końca, a jedynym ratunkiem dla „Białej Gwiazdy” – i szansą na ewentualne lepsze dni – będzie zmiana właściciela. Od kilku miesięcy Kraków plotkował, że ten dzień nadejdzie lada moment. Nadszedł dziś. Cupiał oddał Wisłę w ręce duetu Meresiński – Citko.
Nazwisko Citki jest kibicom doskonale znane. To niespełniony wielki talent naszego futbolu, człowiek, który miał szansę na spektakularną karierę w wielkim klubie. Na przeszkodzie stanęły mu problemy zdrowotne. Meresiński jest za to osobą anonimową, zwłaszcza w świecie futbolowym. Wiadomo, że jakiś czas temu ów duet próbował kupić Koronę Kielce, ale do transakcji jednak nie doszło.
Wisła w oficjalnym komunikacie spróbowała swoich fanów uspokoić. „Nie jest tajemnicą, że od wielu miesięcy prowadzone były rozmowy z firmami i inwestorami zainteresowanymi aktywnym zaangażowaniem się w budowanie przyszłości »Białej Gwiazdy«. Proces sprzedaży trwał długo ze względu na wybór inwestora, który zapewni Klubowi jego rozwój i będzie dbał o wizerunek i tradycję Klubu. Z kilku ofert została wybrana ta, która po wszechstronnej analizie spełniła wszystkie postawione warunki i oczekiwania. Nowy inwestor przedstawił wiarygodną i potwierdzoną listę sponsorów oraz przedstawił odpowiednie gwarancje realizacji umowy. Nowy Właściciel zaprezentował szczegółowy program rozwoju Klubu oraz kadrę menedżerską, która będzie odpowiedzialna za jego realizację” – napisano.
Jaka jednak będzie Wisła pod nowymi rządami, nie sposób przewidzieć.
Piotr Skrobisz