Nowy, uzbrojony black hawk
Piątek, 29 lipca 2016 (05:07)W Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu zaprezentowano nową uzbrojoną wersję śmigłowca S-70i Black Hawk.
Prezentacja odbyła się w Centrum Badań i Prób Statków Powietrznych PZL Mielec. To pierwsza publiczna demonstracja nowej uzbrojonej wersji śmigłowca Black Hawk w Polsce. Wcześniej nowa wersja czarnego jastrzębia była prezentowana podczas niedawnych wojskowych manewrów NATO „Anakonda-16”, a także na Międzynarodowych Targach Lotniczych Farnborough w Wielkiej Brytanii.
Zdaniem Janusza Zakręckiego, prezesa i dyrektora naczelnego PZL Mielec, atutem tej wersji śmigłowca jest możliwość dostosowania go do różnych misji.
– Ten śmigłowiec może być bardzo szybko skonfigurowany ze śmigłowca wielozadaniowego, jakim oczywiście jest black hawk służący do różnych misji typu np. ewakuacja medyczna, transport, poszukiwawczo ratowniczy do śmigłowca ataku czy wsparcia ataku. Ta możliwość konfiguracji nie jest czymś powszechnym. Dzisiaj jest dajmy na to potrzeba transportu, a wieczorem będzie potrzeba wsparcia ataku i te kilka godzin wystarczy na to, żeby odpowiedni sprzęt zamontować – podkreśla prezes Janusz Zakręcki.
Na śmigłowcu można zamontować ok. 80 różnego rodzaju rakiet oraz pocisków kierowanych i niekierowanych. Ponadto sześć karabinów maszynowych o różnym kalibrze, z których część może być obsługiwana przez pilota. Tak wyposażony black hawk może być wykorzystywany skutecznie do walki np. z czołgami, wozami pancernymi, pojazdami, ale także z żywymi celami. Śmigłowce Black Hawk są produkowane w PZL Mielec, których od listopada 2015 r. nowym właścicielem jest koncern Sikorsky and Lockheed Martin Company. Dotąd koncern Sikorsky wyprodukował blisko dwa tysiące śmigłowców Black Hawk do 28 krajów świata. W Mielcu wyprodukowano dotychczas 39 w pełni wyposażonych black hawków, które trafiły m.in. do Stanów Zjednoczonych, Arabii Saudyjskiej, do Sułtanatu Brunei, a także do Kolumbii, Meksyku czy Turcji.
Niewykluczone, że black hawki znajdą się na wyposażeniu polskiej armii. W najbliższym czasie ma zostać rozstrzygnięty przetarg na zakup śmigłowca wielozadaniowego dla naszego wojska. Choć poprzedni rząd wybrał ofertę francuską – śmigłowiec caracal produkcji Airbus Helicopters, to decyzja ta wzbudziła wiele kontrowersji. MON analizuje postępowanie przetargowe i nie wyklucza, że w podziale tortu wartego ok. 13 miliardów złotych wezmą udział także PZL Mielec i PZL Świdnik, które w odróżnieniu od Francuzów produkują helikoptery w Polsce.
Mariusz Kamieniecki