Kaszubi dotarli do Łagiewnik
Poniedziałek, 25 lipca 2016 (22:26)W poniedziałek po południu do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach dotarła XXXV Pielgrzymka Kaszubska. Ponad dwustu pątników po dotarciu na Jasną Górą poszło dalej – aż do łagiewnickiego wieczernika.
– Ojciec Święty Franciszek zrobił nam „kawał” i wymyślił Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, więc musieliśmy pójść i dlatego jedno z drugim połączone – wyjaśniał ks. prof. Jan Perszon, przewodnik grupy kaszubskiej.
Pielgrzymi uczestniczyli w sanktuarium Bożego Miłosierdzia we Mszy św. oraz modlili się w Godzinie Miłosierdzia. Kaszubi podkreślali, że ich tegoroczne wędrowanie jest darem dla Ojca Świętego, świadectwem wiary wyrażanym poprzez 770 km i 23 dni marszu. Wielu z nich zostaje w Krakowie, by uczestniczyć w ŚDM.
– Szłam w intencji pokoju na świecie oraz w czasie ŚDM – mówiła pani Krystyna. Krystian, młody chłopak, mówił, że pogubił się w życiu i właśnie z czasie pielgrzymki starał się na nowo poukładać. – Niosłem tu nie tylko swoje intencje, ale także bliskich mi ludzi – wyznał.
Wielu cieszyło się, że po tylu dniach wędrówki będzie teraz uczestniczyć w ŚDM. – Zostaję, bo chcę poczuć wspólnotę z ludźmi tak samo wierzącymi jak ja – mówiła Katarzyna.
Pielgrzymka Kaszubska pokonująca znad morza jedną z najdłuższych tras tym roku wyruszyła po raz 35. Pielgrzymi wyruszali z sanktuarium Królowej Polskiego Morza w Swarzewie; od roku 2000 idą z Helu, przez co trasa ich wędrówki wydłużyła się do niemal 650 km. Dwukrotnie pielgrzymka wyruszyła w dłuższe trasy niż do Częstochowy. Najpierw, w roku 2006 na obchody 25. rocznicy pielgrzymowania, Kaszubi powędrowali aż na Giewont. Trasa liczyła wówczas 930 km. Natomiast w 2011 r. pokonali 1040 km, przechodząc z Jasnej Góry jeszcze do Lewoczy – narodowego sanktuarium Słowaków.
Małgorzata Pabis