• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Zagłębie na czele

Niedziela, 24 lipca 2016 (21:54)

Piłkarze Zagłębia Lubin pokonali w Poznaniu Lecha 2:0 i zostali nowymi liderami tabeli ekstraklasy. Wyprzedzają Bruk-Bet Termalicę Nieciecza – i tylko te dwa zespoły, po dwóch kolejkach, mogą pochwalić się kompletem punktów na koncie.

Pojedynek Lecha z Zagłębiem był zapowiadany jako szlagier drugiej serii spotkań – i nie zawiódł. Obie drużyny stworzyły ciekawe i emocjonujące widowisko. Poznaniacy bardzo chcieli, atakowali, a lubinianie poczynali sobie bardzo mądrze i konsekwentnie. W 33. min goście objęli prowadzenie, po ładnym strzale głową Michala Papadopulosa. Lech mógł i powinien wyrównać, miał ku temu sporo okazji, jednak „Miedziowi” bronili się skutecznie. Na dodatek wspaniale z polską ligą ponownie przywitał się Filip Starzyński. Oficjalnie pozyskany przez lubinian pomocnik naszej reprezentacji wszedł na boisko po godzinie i kilka minut później pięknym strzałem podwyższył na 2:0, ustalając wynik meczu.

Faworytem pojedynku w Niecieczy była z kolei Cracovia. Na inaugurację rozbiła Piasta, prezentując świetną piłkę. Ale dziś została zaskoczona. Gospodarze wyszli na boisko ofensywnie usposobieni i już po 25 minutach prowadzili. Krakowianie robili, co mogli, by odmienić obraz meczu, ale mogli niewiele. – Pierwsza połowa była fatalna w naszym wykonaniu, to, co wyprawialiśmy, nie pozostawało bez wpływu na to, jak wyglądała gra. Z tych trzech bramek dwie praktycznie strzeliliśmy sobie sami – przyznał trener Jacek Zieliński.

À propos Cracovii, a raczej jej młodej gwiazdy, Bartosza Kapustki. Na czele listy klubów zainteresowanych jego sprowadzeniem znalazł się Leicester City. Sensacyjny mistrz Anglii rozmawia z działaczami spod Wawelu, podobno zaproponował sumę wyższą niż 7 milionów euro, a sam piłkarz przyznał, iż jest „dumny z zainteresowania takiej firmy”. Dodał, iż nie wszystko od niego zależy, ale nie obawiałby się gry na Wyspach.

W Gliwicach podniósł się Piast. Poniżony na inaugurację, poniżony w europejskich pucharach, już w 7 minucie przegrywał z Wisłą Płock, ale potem pokazał charakter. Wicemistrzowie Polski szybko wyrównali, a potem w roli głównej wystąpił „Król asyst”, czyli Patrik Mraz.

Wciąż zwycięstwa nie może się doczekać Legia. Warszawianie na inaugurację podzielili się punktami z Jagiellonią, wczoraj zremisowali ze Śląskiem. Znów rozczarowali, pokazując futbol zdecydowanie odbiegający od oczekiwań. Na palcach można było policzyć ich udane akcje, takie, po których pod bramką rywali robiło się gorąco. To Śląsk mógł nawet zgarnąć pełną pulę – co nie napawa optymistycznie przed staraniami legionistów o Ligę Mistrzów. Trener Besnik Hasi nie starał się nawet robić dobrej miny do złej gry. Przyznał, iż jego drużyna wypadła słabo, był zadowolony tylko z postawy defensywy.

Wyniki 2. kolejki: Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1:1 (1:1). Dawid Kort (20) – Serhij Pyłypczuk (43); Arka Gdynia – Wisła Kraków 3:0 (2:0). Yannick Kakoko (8), Dariusz Zjawiński (21), Marcus Vinícius (81 – karny); Jagiellonia Białystok – Ruch Chorzów 4:1 (2:1). Rafał Grzyb (2), Maciej Górski (17), Konstantin Vassiljev (50), Karol Świderski (79 – głową) – Patryk Lipski (45), Legia Warszawa – Śląsk Wrocław 0:0; Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia Kraków 3:2 (3:1). Vladislavs Gutkovskis (13), Mateusz Kupczak (25), Robert Litauszki (36 – samobójcza) – Erik Jendrisek (26), Damian Dąbrowski (90 - karny); Piast Gliwice – Wisła Płock 2:1 (1:1). Sasa Zivec (18), Patrik Mráz (55 – głową) – Arkadiusz Reca (7-głową); Lech Poznań – Zagłębie Lubin 0:2 (0:1). Michal Papadopulos (33 – głową), Filip Starzyński (63 – wolny).

Piotr Skrobisz