• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Czystki po zamachu trwają

Środa, 20 lipca 2016 (19:51)

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powrócił do Ankary, by przewodniczyć posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zapowiedział, że podjęta na nim zostanie „ważna decyzja”. Czystki po próbie zamachu stanu objęły już 50 tys. osób w całym kraju.

Zapowiedziana „ważna decyzja” wywołała falę spekulacji w Turcji, ale żadne szczegóły nie zostały ujawnione. Oczekuje się jednak, że będzie ona miała kluczowe znaczenie dla rozwoju sytuacji politycznej Turcji po udaremnionym przewrocie wojskowym z 15 lipca. 

Prezydent Erdogan pojawił się w Ankarze po raz pierwszy od próby przewrotu. Do tej pory przebywał w swoim rodzinnym Stambule, pokazując się w otoczeniu tłumów zwolenników. Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołano w pałacu prezydenckim, którego najbliższe otoczenie mocno ucierpiało w bombardowaniach w noc z piątku na sobotę. 

Podano najnowszy bilans przewrotu: zginęło 312 osób, w tym 145 cywilów, 60 policjantów i trzech żołnierzy wiernych rządowi, a także 104 buntowników.

Od tamtej pory 48,8 tys. osób zostało zwolnionych z pracy lub zawieszonych – wynika z zestawienia dziennika „Hurriyet”. Są to głównie wojskowi, policjanci, sędziowie i prokuratorzy, urzędnicy, nauczyciele i wykładowcy. Zwolniono m.in. prawie 1,6 tys. rektorów i dziekanów wszystkich tureckich uczelni, zarówno państwowych, jak i prywatnych. W środę poinformowano, że ministerstwo obrony objęło dochodzeniami wszystkich sędziów i prokuratorów wojskowych w kraju i podjęło decyzję o zawieszeniu 262 z nich. Wszystkim nauczycielom akademickim zakazano wyjazdu z kraju, a przebywających za granicą wezwano do powrotu. 

Zatrzymanych lub aresztowanych zostało ponad 9 tys. osób, w tym ponad stu spośród ok. 360 tureckich generałów. 99 z nich zostało już formalnie oskarżonych o związki z próbą zamachu stanu. 

W środę tureckie lotnictwo przeprowadziło nowe bombardowania pozycji Partii Pracujących Kurdystanu w Iraku, co odebrano jako dowód, że Erdogan odzyskał całkowitą kontrolę nad siłami powietrznymi. To właśnie one miały odegrać decydującą rolę w nieudanym puczu. W areszcie pozostaje ich były dowódca gen. Akin Ozturk, który jednak odrzucił oskarżenia, że kierował spiskiem.

Tureckie władze oskarżają Fethullaha Gulena o zorganizowanie puczu. Mieszkający w USA od 1999 roku Gulen, który ma wielu sympatyków w tureckiej służbie cywilnej, sądownictwie i policji, zdecydowanie zaprzecza, jakoby miał coś wspólnego z próbą przewrotu. W środę wezwał amerykańskie władze do odrzucenia zapowiadanego przez Ankarę wniosku o jego ekstradycję.

Erdogan „po raz kolejny pokazał, że jest gotów na wszystko, by konsolidować władzę i prześladować tych, którzy go krytykują” – napisał w oświadczeniu Gulen. Jego organizację Hizmet (Służba) tureckie władze uznają za organizację terrorystyczną, choć w przeszłości Gulen i Erdogan blisko ze sobą współpracowali.

Kreml potwierdził doniesienia tureckich mediów, że Erdogan spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Do spotkania ma dojść w Rosji na początku sierpnia.

RP, PAP