• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Grecja dostanie pieniądze

Wtorek, 27 listopada 2012 (09:01)

Redukcja długu publicznego Grecji o 40 mld euro, do poziomu 124 proc. PKB do 2020 r., a także wypłata łącznie ok. 44 mld euro pomocy – oto główne postanowienia zakończonego dziś nad ranem spotkania ministrów finansów strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).

Grecja otrzyma w sumie 43,7 mld euro pomocy, z czego 34,4 mld euro jeszcze w grudniu, a resztę w styczniu, lutym i marcu. Niemal 24 mld z tej sumy zostanie przeznaczone na pomoc greckim bankom, a ok. 11 mld euro zasili grecki budżet.

Tzw. trojka – czyli Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i MFW – uzgodniły dotychczas dwa pakiety ratunkowe dla Grecji, które łącznie opiewają na ok. 240 mld euro. Dotychczas Grecja otrzymała z tej puli ok. 150 mld euro.

Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział, że ministrowie finansów „17” oficjalnie zatwierdzą wypłatę środków na spotkaniu 13 grudnia. Wcześniej jednak w niektórych krajach potrzebna będzie jeszcze zgoda tamtejszych parlamentów. Jednym z takich państw są Niemcy.

Wśród innych ustaleń postanowiono ponadto, że dług publiczny Grecji zostanie na różne sposoby zredukowany o 40 mld euro, tak by do 2020 roku wyniósł 124 proc. PKB oraz „znacznie poniżej 110 proc. PKB do 2022 roku”.

Redukcja greckiego długu o ok. 40 mld euro ma się odbyć na kilka sposobów. Po pierwsze, zmniejszone zostanie oprocentowanie pożyczek dwustronnych udzielonych Grecji. Termin spłat tych pożyczek oraz pożyczek z unijnego funduszu ratunkowego EFSF zostanie przedłużony od 15 do 30 lat, a spłata odsetek z tytułu pożyczki z EFSF zostanie odroczona o 10 lat.

Po drugie, EBC przekaże Atenom 11 mld euro zysków z greckich obligacji, które kupił wcześniej na rynku wtórnym.

Po trzecie, Grecja będzie mogła wykupywać własne papiery dłużne od publicznych wierzycieli po zaniżonej cenie (docelowo po 35 centów za 1 euro), przy czym obniżka oprocentowania greckich obligacji nie obejmie tych państw-wierzycieli, które same otrzymują międzynarodową pomoc.

IK, PAP, Reuters