• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Chciał zabić „niewiernych”

Wtorek, 19 lipca 2016 (20:07)

Młody Afgańczyk, który zaatakował pasażerów w pociągu pod Wuerzburgiem, raniąc pięć osób, chciał się zemścić na „niewiernych” – powiedział prokurator Erik Ohlenschlager. 17-latek wsiadł do pociągu z zamiarem zabicia.

Na konferencji prasowej w Wuerzburgu Ohlenschlager powiedział, że napastnik wykonał atak „z wolą unicestwienia (ofiar)” i liczył się z własną śmiercią. Podczas ataku kilkakrotnie wołał „Allah Akbar” (Bóg jest wielki). 

W liście pożegnalnym do swojego ojca napisał: „Módl się teraz za mnie, abym mógł się zemścić na tych niewiernych i abym poszedł do nieba”.

Według śledczych, sprawca był muzułmaninem i nie był karany. W ubiegłą sobotę dowiedział się, że jego przyjaciel zginął w Afganistanie. 

Przedstawiciel Landowego Urzędu Kryminalnego (LKA) Lothar Koehler poinformował dziennikarzy, że mieszkający w rodzinie zastępczej Afgańczyk powiedział, wychodząc z domu na krótko przed dokonaniem zbrodni, że idzie pojeździć na rowerze. Według Koehlera, u sprawcy na dwa dni przed zbrodnią zauważono zmianę zachowania, jednak zabrakło czasu, aby wyciągnąć z tego faktu wnioski.

Policja znalazła telefon komórkowy sprawcy. LKA analizuje obecnie listę połączeń i treść rozmów.

Szef MSW Bawarii Joachim Herrmann mówił wcześniej, że u napastnika „znaleziono tekst, który wskazuje, że 17-latek sam się zradykalizował w ostatnim czasie”. Herrmann powiedział, że w owym tekście jest mowa o życiu muzułmanów, którzy muszą się bronić.

Herrmann powiedział, że Afgańczyk był w swoim otoczeniu uważany za spokojną i zrównoważoną osobę.

Uzbrojony w siekierę i nóż zaatakował rodzinę turystów z Hongkongu w pociągu regionalnym w okolicach Wuerzburga. Cztery osoby zostały ciężko ranne, a jedna odniosła lżejsze obrażenia – informuje agencja dpa z Hongkongu, powołując się na „urzędowe źródło, które zastrzegło sobie anonimowość”. Życie dwóch poszkodowanych jest zagrożone.

Według Herrmanna, kiedy 17-latek „rzucił się z siekierą na policjantów”, został przez nich zastrzelony. Zgodnie z procedurami w sprawie użycia broni palnej policja wszczęła wewnętrzne śledztwo. Premier Bawarii Horst Seehofer wyraził współczucie ofiarom, a także podziękował policjantom za „zdecydowane i szybkie działanie”. 

Agencja prasowa Amaq obwieściła, że 17-latek był bojownikiem Państwa Islamskiego.

„Sprawca ataku w Niemczech był jednym z bojowników Państwa Islamskiego. Przeprowadził tę operację w odpowiedzi na wezwania do atakowania państw uczestniczących w koalicji walczącej z Państwem Islamskim” – twierdzi Amaq w komunikacie opublikowanym online.

Minister Herrmann powiedział, że ani w mieszkaniu sprawcy, ani w pociągu, w którym zaatakował on pasażerów, nie natrafiono na żadne wskazówki powiązań Afgańczyka z islamistycznymi organizacjami. Wcześniej, we wtorek, Herrmann ujawnił w telewizji publicznej ZDF, że w mieszkaniu Afgańczyka znaleziono namalowaną własnoręcznie przez niego flagę Państwa Islamskiego.

Afgańczyk przyjechał do Niemiec dwa lata temu bez rodziców i wystąpił o azyl; od marca przebywał w ośrodku w Ochsenfurt koło Wuerzburga, od dwóch tygodni mieszkał w rodzinie zastępczej. Uczył się zawodu piekarza.

RP, PAP