• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Agencja Fitch utrzymała rating Polski

Niedziela, 17 lipca 2016 (10:34)

Agencja Fitch opublikowała w ostatni piątek informację, że utrzymała na poziomie A- i A, odpowiednio dla zobowiązań w walutach obcych i w walucie krajowej, rating dla Polski oraz utrzymała stabilną perspektywę dla naszego kraju.

Agencja podkreśliła solidne fundamenty makroekonomiczne polskiej gospodarki, przypominając, że jej zdaniem wzrost PKB w roku 2016 i 2017 wyniesie odpowiednio 3,2% i 3,3% (polski rząd zaplanował wzrost PKB na trochę wyższym poziomie), a deficyt sektora finansów publicznych wyniesie odpowiednio 2,8% i 2,9% PKB, a więc będzie poniżej wynoszącego 3% PKB tzw. kryterium z Maastricht.

Agencja podkreśliła w komunikacie, że wzrost PKB może być w najbliższych latach wyższy od prognozowanego ze względu na uruchomienie przez polski rząd programu „500+” i przewidywane jego pozytywne oddziaływanie na popyt wewnętrzny.

Przypomnijmy tylko, że agencje ratingowe z tzw. wielkiej trójki: Fitch, S&P, i Moody’s ogłaszają swoje oceny dotyczące naszego kraju dwa, trzy razy w roku, dwie pierwsze zrobiły to w styczniu tego roku, ta ostatnia na początku roku od niej odstąpiła i ogłosiła swój w połowie maja.

Przypomnijmy także, że Standard & Poor’s (S&P) obniżyła w styczniu ocenę ratingową Polski z A- do BBB+ dla długoterminowych zobowiązań w walutach obcych oraz z A do A-1 dla zobowiązań długoterminowych w walucie krajowej i z A- do A-2 dla zobowiązań krótkoterminowych w walucie krajowej.

Z kolei agencja Fitch pozostawiła wtedy ratingi Polski na dotychczasowym poziomie A oraz A- odpowiednio dla zobowiązań w walutach obcych i w walucie krajowej, a trzecia z nich, Moody’s, wtedy od oceny odstąpiła.

Obniżenie ratingu o jeden poziom przez S&P w styczniu tego roku było zaskakujące, ponieważ agencja ta w opublikowanym raporcie nie zmieniła ocen Polski w żadnym z kluczowych kryteriów oceny ratingowej stosowanych według swojej metodologii w stosunku do raportu z sierpnia 2015 roku.

Podtrzymała między innymi neutralną ocenę uwarunkowań instytucjonalnych, polityki fiskalnej, sytuacji makroekonomicznej, otoczenia zewnętrznego oraz podkreśliła jako silny punkt naszą politykę monetarną.

Co więc okazało się w styczniu tego roku przyczyną obniżenia ratingu Polski przez S&P, skoro stan gospodarki, polityka fiskalna, a także polityka monetarna były oceniane dobrze, i to w długiej perspektywie.

Otóż, zdaniem agencji, jedyną taką przyczyną są zmiany polityczne w Polsce, szczególnie zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego, choć jako żywo sytuacja ta nie ma wpływu na funkcjonowanie naszej gospodarki.

Z kolei na rating agencji Moody’s ogłoszony w połowie maja tego roku ze szczególnymi nadziejami oczekiwały opozycja w Polsce (Platforma, Nowoczesna, KOD) z nadzieją, że zostanie on obniżony także z motywacji politycznych i będzie można wykorzystać ten fakt do atakowania rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Mainstreamowe media i opozycja były wręcz przekonane, że rating będzie obniżony, przepowiadano nawet, że może to być nawet od dwa poziomy (z A3 na BBB) i oczywiście, że winny temu będzie obecny rząd i wpierająca go sejmowa większość.

Moody’s sprawiła jednak zawód wszystkim tym, którzy Polsce źle życzą i ratingu nie obniżyła, ale zmieniła perspektywę ze stabilnej na negatywną, co oznacza, że w przyszłości ten rating może zostać jednak zmieniony.

Teraz Fitch, utrzymując dotychczasowy rating Polski i podkreślając mocne fundamenty makroekonomiczne naszej gospodarki, także czyni zawód opozycji, bo wytrąca jej kolejne oręże do walki z rządem.

Dr Zbigniew Kuźmiuk