• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Ewangelia

Niedziela, 17 lipca 2016 (09:22)

Łk 10,38-42

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. A Pan jej odpowiedział: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

 


Rozważanie

Lepsza cząstka

 

„Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego” – powiedział Jezus. No właśnie: czego potrzeba człowiekowi, aby był szczęśliwy? Co znaczy: „obrać najlepszą cząstkę”? Dlaczego aktywność (bez wątpienia oczywista, zrozumiała) Marty nie spotkała się z aprobatą Jezusa? Aby dobrze zrozumieć sens Jego słów, trzeba sięgnąć po inny tekst biblijny. „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” – zapytał uczony w Piśmie Jezusa, przysłuchując się Jego nauczaniu. „Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden […]” – odpowiedział Chrystus (por. Mk 12,28-34).

Pierwsze jest słuchanie Boga! Podstawę wiary stanowi prawda: Bóg mówi, człowiek słucha; Bóg daje, człowiek przyjmuje; Bóg działa, człowiek podlega działaniu. Nigdy odwrotnie. Fundamentem naszego życia jest pierwszeństwo Boga. Zafałszowanie fundamentu wiary powoduje jednocześnie zafałszowanie samej wiary. Trzeba mieć w sobie coś z Marii i coś z Marty. Przecież „wiara bez uczynków jest martwa”. Wszystko w życiu jest potrzebne. Ważna jest kolejność i proporcje.

Ks. Paweł Siedlanowski