• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Włodarczyk mistrzynią? Oczywiście!

Piątek, 8 lipca 2016 (20:09)

Tu wątpliwości nie było, bo być nie mogło. Anita Włodarczyk zdeklasowała rywalki w konkursie rzutu młotem na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Amsterdamie, zdobywając trzeci z rzędu złoty medal imprezy tej rangi.

Polka to rekordzistka świata w tej konkurencji. Pierwsza kobieta, która posłała młot poza granicę 80 metrów. Dominatorka, która od lat wygrywa wszystko, co jest do wygrania. Do Amsterdamu przyjechała tylko w jednym celu, by stanąć na najwyższym stopniu podium, a przy okazji być może pokusić się o kolejny rekord. Żadnej presji na sobie jednak nie wywierała. Start potraktowała jako formę przygotowań do igrzysk w Rio. Przerywnik, chwilę odpoczynku pomiędzy mozolnymi treningami.

W środę na moment jednak zaniepokoiła. W pierwszej próbie eliminacyjnej uzyskała zaledwie 65,79 m, dużo mniej, niż wynosiło minimum gwarantujące pewny awans do finału. Szybko jednak uspokoiła – to był tylko wypadek przy pracy. Błąd, wynikający może z lekkiej dekoncentracji, może faktu, iż cały czas znajduje się w okresie ciężkiego treningu. – Trochę stresu było, ale wiary w siebie nie straciłam – przyznała. W drugiej próbie wszystko wróciło do normy. Posłała młot na 73,94 m, wygrywając eliminacje.

Dziś po raz kolejny udowodniła, iż nie ma sobie równych. Zaczęła spokojnie, od 72,82 m. I tak objęła prowadzenie, bo młot wyrzucany przez rywali lądował bliżej. Potem, z kolejki na kolejkę, pani Anita zdecydowanie się poprawiała. 75,73 – 77,11 – 77,65 – 78,12 – 78,14. Tak rzucają tylko najlepsi, tylko najmocniejsi, prawdziwi mistrzowie. Po ostatniej próbie wzięła w dłonie biało-czerwoną flagę i zaczęła rundę honorową.

Druga Niemka Betty Heidler uzyskała 75,77 m, a trzecia Hanna Skydan z Azerbejdżanu – 73,83. Szóste miejsce zajęła Malwina Kopron (70,91), natomiast na dziesiątej pozycji konkurs zakończyła Joanna Fiodorow (69,48).

Włodarczyk zdobyła dziś trzeci z rzędu złoty medal mistrzostw Europy. Zmagania w Amsterdamie były jednak zaledwie przystawką do dania głównego, igrzysk w Rio. Na nich zamierza nie tylko powalczyć o złoto, ale i spróbować pobić rekord świata. Oczywiście swój własny, wynoszący 81,08 m.

Piotr Skrobisz