Ruch najuczciwszy z możliwych
Piątek, 8 lipca 2016 (10:14)Profesor Witold Modzelewski po zaprezentowaniu przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego „Programu Budowy Kapitału”, w tym zmian w otwartych funduszach emerytalnych (OFE), określił je „ruchem najuczciwszym z możliwych”.
Były wiceminister finansów uznał zmiany w OFE za „zakończenie pewnej historii, nieudanej historii” i przypomniał, że marginalizacja tego elementu systemu emerytalnego stała się faktem za rządów koalicji PO – PSL (po przejęciu 150 mld zł z OFE).
Stwierdził także, że czas funkcjonowania w naszym kraju OFE był bardzo udany dla samych Funduszy i ludzi nimi zarządzających, ponieważ otrzymali oni „gigantyczny prezent w postaci środków publicznych do zarządzania i prawo do gigantycznych prowizji właściwie za nic”.
Jego zdaniem, przeniesienie środków z OFE na indywidualne konta emerytalne (IKE) w końcu sprawi, „że te pieniądze staną się oszczędnościami Polaków, zostaną sprywatyzowane”, a z kolei część środków przekazana na Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRG) ma służyć finansowaniu potrzeb emerytalnych wynikających z kryzysu demograficznego.
Przypomnijmy tylko, że dzięki przechwyceniu wspomnianych 150 mld zł aktywów OFE w roku 2013 rząd PO – PSL zmniejszył wydatki budżetu państwa na 2014 rok o 23 mld zł (o 8 mld zł mniejsze wydatki na obsługę części krajowej długu publicznego i o ponad 15 mld zł zmniejszone dotacje do FUS) i w związku z tym deficyt budżetu państwa na rok 2014 wyniósł „tylko” 47,7 mld zł, a nie około 70 mld zł.
Drugim „osiągnięciem” wynikającym z tzw. reformy OFE była wyraźna poprawa dramatycznej do tej pory sytuacji w całym systemie finansów publicznych.
Przechwycenie z OFE wspomnianych 150 mld zł obligacji skarbowych spowodowało także zmniejszenie „na papierze” wielkości długu publicznego o tę właśnie sumę.
Umorzenie obligacji skarbowych będących w posiadaniu OFE na taką sumę spowodowało, że – jak już wspominałem – dług publiczny zmalał o około 8% PKB, a to z kolei pozwoliło rządzącej wówczas koalicji PO – PSL uniknąć konieczności wykreślenia z ustawy o finansach publicznych II progu ostrożnościowego (przekroczenia przez dług publiczny wartości 55% PKB) i zbliżenia się do progu konstytucyjnego 60% PKB, a więc uniknąć także zarzutu zdemolowania finansów publicznych w ciągu 7 lat rządzenia.
Wprawdzie dług w takiej wysokości zniknął z tego jawnego, który pokazuje unijna metoda ESA95, zamienił się jednak w ten ukryty w ZUS, ponieważ powiększył zobowiązania Skarbu Państwa wobec przyszłych emerytów, ale w całej tej operacji także o to chodziło.
Propozycje przedstawione przez wicepremiera Morawieckiego w ostatni poniedziałek oznaczają, że od 1 stycznia 2018 roku 75% obecnych aktywów OFE (103 mld zł) zostanie przekazane na indywidualne konta emerytalne wszystkich 16,5 mln uczestników OFE (średnio po 16,3 tys. zł na osobę), a pozostałe 25% (35 mld zł) zostanie przekazanych na Fundusz Rezerwy Demograficznej.
Jednocześnie nastąpiłoby przekształcenie OFE w fundusze inwestycyjne polskich akcji, a Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE) byłyby przekształcone w Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI).
TFI zarządzałyby środkami w kwocie ponad 100 mld zł, pomnażając je na rzecz przyszłych emerytów z daleko większą efektywnością niż do tej pory OFE (środki im powierzone z roku na rok maleją zamiast rosnąć), natomiast FRG stałby się realnym buforem finansowym obecnego systemu emerytalnego, po wydaniu większości zgromadzonych w nim środków przez koalicję PO – PSL.
Dr Zbigniew Kuźmiuk