• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Starcie gigantów

Czwartek, 7 lipca 2016 (18:10)

Dziś wieczorem poznamy drugiego finalistę Euro 2016. W Marsylii naprzeciw siebie stanął dwaj wielcy faworyci turnieju, giganci futbolu, Francja i Niemcy.

Cóż można powiedzieć i napisać o tym meczu? I Francja, i Niemcy jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw zostały okrzyknięte ich faworytem. Głównym. Sami też nie ukrywali swoich ambicji, tłumacząc, iż interesuje ich wyłącznie walka o najwyższe cele. O tytuł. Jedni i drudzy mają w składzie gwiazdy pierwszej wielkości. Ludzi wycenianych na dziesiątki, a nawet setki milionów euro. Paul Pogba, jeden z liderów Trójkolorowych znajduje się na celowniku Manchesteru United, który oferuje za niego Juventusowi Turyn prawie 120 milionów! Jeśli Włosi tę szaloną ofertę przyjmą, padnie transferowy rekord świata.

Francja na rozgrywanym przed własną publicznością turnieju do tej pory nie zmierzyła się z żadnym rywalem z górnej półki. Wygrywała z Rumunią, Albanią, Irlandią i Islandią, ale przy całym szacunku i sympatii – to nie są drużyny, które powinny sprawić jej problemy. A… sprawiały, poza Islandią, z którą wreszcie zagrała tak, iż kibice opuszczali trybuny usatysfakcjonowani.

Niemcy do półfinału dostali się po niezwykle dramatycznym boju z Włochami. Pokonali ich po serii rzutów karnych, w której piłkarze pudłowali raz za razem, bijąc niechlubne rekordy. Wcześniej podopieczni Joachima Loewa m.in. zremisowali 0:0 z Polską. Rozkręcali się z każdym meczem, potwierdzając aspiracje.

Dziś jednak będą mieli problemy. Nie chodzi nawet o to, iż zmierzą się z bardzo mocną Francją, ale o kadrowe kłopoty. Kontuzje z półfinału wyeliminowały bowiem Mario Gomeza i Samiego Khedirę, a kartki Marta Hummelsa. To znaczące postaci niemieckiej drużyny, jej liderzy. W ostatniej chwili okazało się, że na boisko będzie jednak mógł wybiec Bastian Schweinsteiger.

Franc liczy na swych trzech ofensywnych Muszkieterów. Antoine Griezmann zdobył dotychczas cztery bramki, a Olivier Giroud i Dimitri Payet – po trzy. Niemcy – na cały zespół, na przełamanie Thomasa Muellera. Faworyta trudno wskazać, obie drużyny mają swoje atuty, mocne strony. O wyniku mogą przesądzić detale, dyspozycja dnia.

Didier Deschamps, trener Trójkolorowych, nazwał Niemców najlepszą i najbardziej kompletną reprezentacją na świecie, jedyną, która w każdym spotkaniu kontroluje to, co dzieje się na murawie. Komplementował przeciwników, ale nie wyobraża sobie, by jego podopiecznych zabrakło w finale. Tego oczekuje cała Francja.

Mecz w Marsylii rozpocznie się o 21.00. Jego zwycięzca w niedzielnym finale zmierzy się z Portugalią.

Piotr Skrobisz