• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Najniższe bezrobocie od 8 lat

Środa, 6 lipca 2016 (12:00)

Stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 8,8 proc. – o 0,3 pkt proc. mniej w porównaniu z majem – powiedziała Elżbieta Rafalska, minister pracy. Zaznaczyła, że tak dobrego wyniku nie było od października 2008 r. i liczy, że na koniec roku stopa bezrobocia wyniesie 8,4 proc.

 Bezrobocie w czerwcu spadło poniżej 9 proc. Tak dobrego wyniku nie było od 8 lat. To świetne informacje, które pozwalają z optymizmem patrzeć na przyszłość rynku pracy w Polsce – powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. To szacunkowe dane przygotowane w jej resorcie.

– Mamy poprawiającą się sytuację na rynku pracy. Jeszcze w maju bezrobotnych było 1,5 mln, dzisiaj bezrobotnych zarejestrowanych mamy 1 mln 390 tys. – dodała Rafalska. Liczba bezrobotnych w porównaniu z majem spadła o 62,8 tys. osób – o 4,3 proc. – wynika z szacunków resortu.

– Z całą pewnością mamy już rynek pracownika, wzrasta też przeciętne wynagrodzenie – o 4,1 pkt proc. liczone w skali roku. Szukamy rąk do pracy – zaznaczyła.

Stopa bezrobocia w czerwcu br. była o 1,4 pkt proc. niższa niż w czerwcu ubiegłego roku (8,8 proc. w porównaniu do 10,2 proc.).

– Na koniec roku stopa bezrobocia może wynieść 8,4 proc. Dynamika spadku jest mniejsza niż przed rokiem. Zaktywizowanie osób długotrwale bezrobotnych jest trudne. I z tak niskiego poziomu jak obecnie dalsze obniżanie stopy bezrobocia jest trudniejsze – podkreśliła szefowa MRPiPS.

Rafalska podała, że sytuacja poprawiła się we wszystkich województwach, a najbardziej – o 0,7 pkt proc. – w warmińsko-mazurskim, a więc tam, gdzie od lat utrzymuje się na najwyższym poziomie.

Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy w czerwcu wyniosła 146,5 tys. W porównaniu z majem wzrosła o 20,2 tys. (o 16 proc.).

W czerwcu liczba wolnych miejsc pracy była o 26,6 tys. (czyli o 22,2 proc.) wyższa w porównaniu z czerwcem 2015 r.

Rafalska podkreśliła, że liczba wolnych miejsc pracy wzrosła w 13 województwach; w woj. opolskim – o 80 proc. – Na pewno tak wysoki odsetek powodują wyjazdy do pracy za granicą – to specyfika tego województwa – powiedziała minister.

Najwięcej wolnych miejsc pracy jest w branży rolniczej, usługach, również opiekuńczych, i w budownictwie – poinformował wiceminister Stanisław Szwed. – Jest to pewnego rodzaju paradoks, bo gdy spojrzymy na bezrobotnych, to większość z nich mogłaby pracować w tych branżach. Ale albo szukają pracy lepiej płatnej, albo wyjeżdżają, albo w innym zakresie się zagospodarowują – powiedział Szwed.

Jego zdaniem, główną barierą są jednak sprawy płacowe i warunki zatrudnienia. – To, co wielokrotnie podkreślaliśmy: jeśli ktoś płaci w firmach ochroniarskich czy sprzątających 4 zł na godzinę, to naprawdę za taką stawkę może iść do pracy tylko emeryt lub rencista, który ma jakieś uprawnienia. Reszta nie przyjdzie, bo jest praca za wyższe stawki – ocenił.

Zaznaczył, że wcześniej, gdy było większe bezrobocie, częściej zdarzało się, że ludzie godzili się na pracę za tak niskie stawki, jednak teraz już takiego przymusu nie ma. – Zobaczymy też, jak w okresie wakacyjnym będzie się angażowała do pracy młodzież, bo zawsze to robi, ale już nie przyjdzie na bardzo niskie stawki – podkreślił wiceminister. 

– Potrzeba lepszej oferty dla pracowników wynika również z europejskich wskaźników bezrobocia, które jest na niskim poziomie – z wyjątkiem Grecji i Hiszpanii – dodał Szwed.

RS, PAP