• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Parulski vs. Rogalski: konfrontacja

Poniedziałek, 26 listopada 2012 (02:10)

11 grudnia mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin smoleńskich, ma stawić się w okręgowej radzie adwokackiej w charakterze obwinionego. Skargę na adwokata złożył gen. Krzysztof Parulski. Niewykluczone, że dojdzie do konfrontacji obu stron.

- Mam zostać przesłuchany w związku ze skargą gen. Parulskiego. Zostałem wezwany w charakterze obwinionego, mam usłyszeć zarzuty, ale nie wiem, jakie - tłumaczy adwokat.

Dopytywany o to mec. Jacek Brydak, rzecznik dyscyplinarny, nie ujawnia treści zarzutów, tłumacząc się, że "papiery są u zastępcy rzecznika". Postępowanie w ORA w sprawie Rogalskiego prowadzi zastępca rzecznika dyscyplinarnego mec. Katarzyna Węgorek.

- Zarzut jest postawiony. Kontynuowane są czynności w tym postępowaniu - ucina krótko Brydak.

Wcześniej sugerował, że zarzuty są tak poważne, iż zachodzi obawa naruszenia zasad etyki. Brydak nie wyklucza, że dojdzie do konfrontacji obu stron, czyli Parulskiego z Rogalskim. Mecenas Brydak nie potrafił skonkretyzować, kiedy postępowanie w sprawie Rogalskiego się zakończy. Zależy to od wniosków dowodowych, jakie złożą obie strony.

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie wszczęła postępowanie dyscyplinarne po skardze, jaką na mec. Rafała Rogalskiego złożył były naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski.

Chodzi o medialne wypowiedzi pełnomocnika rodzin smoleńskich dotyczące działań prokuratora 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku i późniejszych, związanych już z prowadzeniem śledztwa. Rogalski wytyka Parulskiemu i prokuraturze wojskowej konkretne zaniedbania: brak oględzin szczątków samolotu, miejsca zdarzenia, wieży lotów i znajdującej się w niej aparatury, rezygnację z udziału w sekcjach zwłok, nieprzeprowadzenie ich w Polsce. Prawnik zaznacza, że winę za te błędy ponosi właśnie generał Krzysztof Parulski, bo to on był w Smoleńsku i odpowiadał za działanie obecnych tam prokuratorów.

W odpowiedzi na te zarzuty Parulski odpowiedział donosem do rady adwokackiej. Jego zdaniem, wypowiedzi mecenasa są niemerytoryczne i nieuzasadnione. W dokumencie skierowanym do rady Parulski zarzuca Rogalskiemu "uporczywe epatowanie opinii publicznej nieuprawnionymi ocenami oraz wnioskami związanymi z postępowaniem smoleńskim" oraz wybiórcze podejście do sprawy.

- Zarzuty generała Parulskiego są bezpodstawne. Złożyłem już stosowne wyjaśnienia na piśmie w tej sprawie. Mimo tego doszło do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Mam usłyszeć zarzuty. W mojej ocenie jest to sytuacja kuriozalna. Odbieram tę sprawę jako szykanowanie mojej osoby - odpowiada mecenas Rogalski.

Prawnik jest jednym z aktywniejszych pełnomocników w śledztwie smoleńskim. Jego zdaniem, właśnie to jest prawdziwy powód skargi.

- Wszelkie moje wypowiedzi udzielane w sprawie śledztwa smoleńskiego, w szczególności jeśli chodzi o rolę generała Parulskiego w śledztwie, były oparte na stanie faktycznym, prawnym i były zgodne z prawdą. Próba kreowania przez generała Parulskiego faktów czy opinii, że moje oceny nie były merytoryczne, iż mijałem się z prawdą, są całkowicie nieuzasadnione. Najlepszym tego dowodem są ostatnie wydarzenia i zamiana ciał ofiar katastrofy. Skoro było tak dobrze, jak zaznacza w skardze na mnie gen. Parulski, to dlaczego stało się tak źle? - pyta prawnik.

- Wielokrotnie wypowiadałem się krytycznie w związku ze śledztwem smoleńskim. To jednak nie jest powód, by stawiać mi zarzuty - dodaje.

Rogalski zaznacza, że skutki skargi już spowodowały poważne problemy w pracy jego kancelarii.

- Ja oraz moja kancelaria ogromną część czasu musimy poświęcać na przygotowywanie wyjaśnień oraz pism do ORA. To utrudnia mi pracę - twierdzi.

Dlaczego w ogóle rada wszczęła postępowanie? Mecenas Brydak tłumaczy to kwestiami formalnymi.

- Pan generał Parulski złożył skargę i ja jako rzecznik rady muszę ją rozpoznać. Intencja pana generała mnie nie interesuje, a tym bardziej domniemania pana mecenasa Rogalskiego. Wpłynęła skarga i jestem zobowiązany ją rozpoznać. A po co pan Parulski składał tę skargę, nie wiem - tłumaczy się Brydak.

- Ludzie piszą skargi. Znam adwokatów, na których nikt skargi nie napisał. Niech pan Rogalski wyciągnie z tego wniosek - dodaje.

Formalnie postępowanie dyscyplinarne może zakończyć się umorzeniem bądź postawieniem adwokatowi zarzutów, a także skierowaniem wniosku o wszczęcie postępowania przed sądem dyscyplinarnym. Jeśli tak się stanie, prawnikowi grożą poważne sankcje - łącznie z zawieszeniem prawa wykonywania zawodu.

W sprawie niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych w Smoleńsku w 2010 r. toczy się już postępowanie. Wszczęła je Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Doniesienie w tej sprawie w drugiej połowie września złożył pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego mec. Piotr Pszczółkowski. Prawnik zarzucił prokuratorom m.in., że nie wnioskowali o dopuszczenie do udziału i nie uczestniczyli w sekcjach zwłok 95 ofiar prowadzonych w Rosji.

W zawiadomieniu argumentował, że "na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy polskimi i rosyjskimi prokuratorami w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r. polscy prokuratorzy posiadali zgodę strony rosyjskiej na wnioskowanie o przeprowadzenie i udział w czynnościach". Ponadto - zdaniem pełnomocnika - "w wyniku podjętych decyzji na terenie Polski nie wykonano oględzin zwłok ani badań sekcyjnych".

W zawiadomieniu nie padły żadne nazwiska, jednak nie ulega wątpliwości, że sprawa dotyczy przede wszystkim gen. Parulskiego oraz płk. Ireneusza Szeląga, szefa Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jako osób, które były na miejscu katastrofy w Smoleńsku, a później w Moskwie. Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia.

Anna Ambroziak