• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Hazard czy Bale?

Piątek, 1 lipca 2016 (19:52)

Belgia i Walia zmierzą się dziś w Lille w drugim ćwierćfinale Euro 2016. O jego wyniku może przesądzić dyspozycja gwiazd, Edena Hazarda i Garetha Bale'a.

Belgia przyjechała do Francji, by odnieść sukces i wreszcie udowodnić, ż niezwykle utalentowane pokolenie piłkarzy może powalczyć o coś więcej. Walia na mistrzostwach Europy debiutowała, nigdy wcześniej nie grała na tej imprezie, ale mimo to obiecywała niespodziankę. Słowa dotrzymała, w fazie grupowej okazała się lepsza m.in. od Anglii (choć bezpośredni mecz z nią przegrała), a potem w 1/8 finału pokonała Irlandię Północną. Z Irlandią, w tej samej fazie, rywalizowała również Belgia i zanotowała wówczas najlepszy występ na Euro 2016, i to nie tylko dlatego, że wysoko zwyciężyła – 4:0. Turniej rozpoczęła od porażki 0:2 z Włochami, a potem już tylko wygrywała, i to bez straty gola.

Za faworytów dzisiejszego starcia uchodzą Belgowie, mający w składzie więcej gwiazd światowego formatu. Ale tak naprawdę wynik może zależeć od postawy dwóch – Hazarda i Bale'a. Belg na francuskich boiskach rozkręcał się powoli, ale w spotkaniu z Irlandią pokazał, że wszedł na najwyższy poziom. W tym spotkaniu zagrał doskonale, strzelił przepiękną bramkę, był pierwszoplanową postacią na boisku. Bale w każdym z trzech meczów fazy grupowej wpisywał się na listę strzelców, jako jedyny na Euro 2016. W 1/8 finału gola nie zdobył, ale to po jego zagraniu rywal wpakował piłkę do własnej bramki. Walijczyk kilka dni temu przyznał, iż wszystkie swoje sprawy zaplanował na czas po finale mistrzostw Europy. Zasugerował w ten sposób, że i on, i jego koledzy mają wielką ochotę na kolejne niespodzianki.

Czy to realny scenariusz? Tak, acz sukces Wyspiarzy byłby zaskoczeniem. Mecz rozegrany zostanie w Lille, tuż przy belgijskiej granicy. Trener Marc Wilmots przyznał, że gdyby stadion miał pojemność 150 tysięcy miejsc, to jego rodacy i tak wypełniliby go szczelnie. Kto będzie zatem miał przewagę na trybunach, wydaje się jasne, a jak będzie na boisku, to się dopiero okaże. Początek meczu o 21.00. Jego zwycięzca zmierzy się w półfinale z Portugalią.

Piotr Skrobisz