• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Kosmetyczna interwencja

Piątek, 1 lipca 2016 (15:09)

Komisja Europejska poinformowała o zwiększeniu o ponad 50 tys. ton limitu mleka w proszku, który będzie objęty interwencyjnym skupem. Ma to przyczynić się do poprawy sytuacji na rynku mleka.

Do tej pory Bruksela skupiła 296 tys. ton mleka w proszku, a interwencja ma wzrosnąć do 350 tys. ton. Bruksela skupiła 218 tys. ton po z góry określonej cenie, a 78 tys. skierowano na przetargi. Z tej kwoty na Polskę przypadło 33 tys. ton mleka w proszku – była to czwarta, największa ilość w UE. Maksymalna cena skupu interwencyjnego wyniosła 169,8 euro za 100 kilogramów.

Polska od wielu miesięcy naciskała na Komisję Europejską, aby zwiększyła interwencję na rynku mleka i ta decyzja jest tego efektem. Przedstawiciele sektora mleczarskiego twierdzą, że jeśli nawet wyższy skup interwencyjny mleka w proszku wpłynie na sytuację w branży, to będzie on minimalny i co najwyżej ustabilizuje ceny zbytu. Tymczasem bez wyraźnego wzrostu cen nabiału w hurcie nie ma szans na to, aby mleczarnie podniosły rolnikom ceny skupu mleka. W tej chwili za litr surowca płacą one przeciętnie około 1 zł, a dwa lata temu było to około 1,30 – 1,35 zł. Duża grupa mleczarni płaci zresztą za mleko po 60-70 groszy.

Nie wiadomo, czy Bruksela zdecyduje się na szerszą interwencję na rynku mleka. Rolnicy i przetwórcy apelują zwłaszcza o przywrócenie dopłat eksportowych, bo wtedy udałoby się sprzedać na rynki pozaueuropejskie znaczną część nadwyżek produkcyjnych. Wówczas na pewno sytuacja cenowa na rynku polskim by się poprawiła. Polska domaga się też, aby Komisja Europejska objęła hodowców krów dodatkowymi dopłatami bezpośrednimi.

Krzysztof Losz