• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

„Lewemu” bramek… życzymy!

Czwartek, 30 czerwca 2016 (18:50)

Wielu komentatorów jest zdania, iż o wyniku dzisiejszego meczu Polski z Portugalią może przesądzić dyspozycja gwiazd: Roberta Lewandowskiego i Cristiano Ronaldo.

O Lewandowskim dyskutuje się po każdym występie Biało-Czerwonych. Ci, którzy pamiętają, iż był królem strzelców eliminacji do Euro 2016 i królem strzelców Bundesligi, są zaskoczeni faktem, iż we Francji do tej pory nie zdobył ani jednego gola. Wielu wprost ogłasza, iż przeżywa kryzys formy, szwajcarskie media przed spotkaniem z nami przekonywały, iż jest wręcz najsłabszym ogniwem polskiej drużyny. Temat, co nikogo już nie zdziwiło, powrócił przed dzisiejszym pojedynkiem w Marsylii i Adam Nawałka znów musiał tłumaczyć, dlaczego Lewandowski jest niezwykle ważny dla zespołu, nawet mimo „zera” po stronie strzeleckich zdobyczy.

Robert jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem i jestem zadowolony z jego postawy. Jako kapitan mobilizuje kolegów, świetnie odnajduje się w działaniach dla drużyny zespołu. Jest w bardzo dobrej formie fizycznej i mentalnej. W każdym meczu wykonuje ogromną pracę, poświęcając swoje indywidualne ambicje na rzecz zespołu. Przełamanie w końcu nadejdzie i niech wtedy przeciwnicy się martwią i boją – powiedział selekcjoner.

Kryzys, a raczej „kryzys” kapitana naszej reprezentacji najlepiej widać po statystykach fauli. Do tej pory na francuskim turnieju był nieprzepisowo atakowany aż 16 razy, najwięcej spośród wszystkich uczestników turnieju! A nie ma co dodawać, iż faulowane są zwykle gwiazdy, najlepsi, których rywale się obawiają i z którymi nie potrafią sobie nijak poradzić. Lewandowski na Euro 2016 spędził na boisku aż 390 minut, wliczając w to dogrywkę w spotkaniu ze Szwajcarią. Ma za sobą niewiarygodnie ciężki sezon, w którym grał w prawie każdym meczu reprezentacji i Bayernu Monachium. Jego niewiarygodną zdolność do unikania kontuzji i regeneracji niejednokrotnie podkreślał Pep Guardiola, były już trener Bawarczyków.

Lewandowski w kryzysie nie jest. Haruje, pracuje, poświęca się. Widać jednak po nim, iż jest trochę spięty przez fakt, iż tych minut bez zdobytej bramki uzbierało mu się już całkiem sporo. Gol z pewnością dodałby mu luzu, spokoju. Gol, który mógłby być dla reprezentacji Polski bezcenny. I tu bądźmy szczerzy: w walce o półfinał mistrzostw Europy naszej drużynie niewiarygodnie przydałoby się trafienie albo najlepiej trafienia swego kapitana. I życzymy mu ich z całych serc!

Piotr Skrobisz