• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Brawo Islandczycy!

Poniedziałek, 27 czerwca 2016 (23:29)

To niewiarygodne! Debiutująca na mistrzostwach Europy Islandia pokonała Anglię 2:1 i awansowała do ćwierćfinału Euro 2016!

Ten wynik to dla wielu szok, coś nieprawdopodobnego – ale z drugiej strony tylko dla tych, którzy nie widzieli wcześniejszych spotkań Wikingów. To bowiem nie tylko ambitna i waleczna drużyna, to drużyna bardzo dobra, prowadzona przez genialnego trenera.

Dzisiejszy mecz rozpoczął się jednak tak, jak wszyscy (no, niemal) się spodziewali. Już w 4. minucie Anglicy strzelili gola, a konkretnie Wayne Rooney, który wykorzystał rzut karny. Ich radość trwała kilkadziesiąt sekund, bo chwilę później wyrównał Ragnar Sigurdsson. Podopieczni Roya Hodgsona przeszli oczywiście od razu do ofensywy, jednak szybko otrzymali cios kolejny. W 18. minucie po indywidualnej akcji Kolbeinn Sigthorsson kompletnie uciszył sektory zajmowane przez angielskich kibiców. Joe Hart dotknął co prawda piłki po jego strzale, ale nie na tyle, by ta nie wturlała się do siatki. Anglicy ponownie ruszyli do przodu, jednak napotkali szczelny islandzki mur. A nawet jak znaleźli w nim jakąś wyrwę, to na posterunku stawał Hannes Halldorsson.

W drugiej połowie Rooney i spółka musieli ruszyć do szturmu, ale niewiele zabrakło, aby szybko otrzymali cios nokautujący. W 55. min przewrotką uderzał bowiem Sigurdsson, Hart z trudem złapał piłkę.

W końcowych fragmentach Anglicy niemal non stop przesiadywali na połowie rywali. Halldorsson bronił jednak pewnie, kilka razy uśmiechnęło się do niego szczęście, lecz wynik się nie zmieniał. W 83. mogło być po meczu,  Aron Gunnarsson znalazł się w znakomitej sytuacji, jednak przegrał pojedynek z Hartem. W ostatniej akcji spotkania szansę na wyrównanie zmarnował jeszcze Jamie Vadry i w ten sposób największa sensacja Euro 2016 i jedna z największych sensacji mistrzostw Europy w ogóle stała się faktem. Brawo Islandczycy! A w skórze Anglików nikt nie chciałby teraz chyba być, szczególnie po powrocie do ojczyzny.

Anglia – Islandia 1:2 (1:2). Bramki: Wayne Rooney (4. – karny) – Ragnar Sigurdsson (6.), Kolbeinn Sigthorsson (18.). Żółte kartki:  Daniel Sturridge – Gylfi Sigurdsson, Aron Gunnarsson. Sędzia: Damir Skomina (Słowenia). Widzów 30 000.

Anglia: Joe Hart – Kyle Walker, Gary Cahill, Chris Smalling, Danny Rose – Daniel Sturridge, Dele Alli, Eric Dier (46. Jack Wilshere), Wayne Rooney (86. Marcus Rashford), Raheem Sterling (60. Jamie Vardy) – Harry Kane.

Islandia: Hannes Halldorsson – Birkir Saevarsson, Kari Arnason, Ragnar Sigurdsson, Ari Skulason – Johann Gudmundsson, Aron Gunnarsson, Gylfi Sigurdsson, Birkir Bjarnason – Jon Dadi Boedvarsson (89. Arnor Ingvi Traustason), Kolbeinn Sigthorsson (77. Elmar Bjarnason).

Piotr Skrobisz