• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Black Hawk dobry dla Turcji

Piątek, 24 czerwca 2016 (04:33)

W Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu zaprezentowano prototyp śmigłowca wielozadaniowego Black Hawk. Śmigłowiec zostanie wykorzystany jako platforma testowa, na bazie której powstanie nowa seria „Czarnych Jastrzębi”, przeznaczonych na rynek turecki, tam też produkowanych przy udziale technologii oraz inżynierów z Mielca.

W niespełna dwa tygodnie po tym jak rząd w Ankarze ogłosił start Tureckiego Programu Helikoptera Wielozadaniowego (TUHP), którego celem jest zbudowanie floty helikopterów T70 opartych na śmigłowcu S-70i Black Hawk, firma Sikorsky należąca do koncernu Lockheed Martin zaakceptowała wyprodukowany w PZL Mielec prototyp śmigłowca dla tureckiego programu.

– Ten spektakularny sukces i kamień milowy został osiągnięty dzięki poświęceniu pracowników PZL Mielec oraz zespołu inżynierów firmy Sikorsky, którzy uwzględnili również opcje praktycznego wyposażenia Black Hawka w prototypie helikoptera, który ma być dostarczany z Polski na rynki międzynarodowe – zauważa Jason Lambert, dyrektor programowy TUHP w firmie Sikorsky. Również zarząd PZL Mielec ma nadzieję, że wybór Turków będzie kolejnym argumentem dla polskiego rządu za wyborem Black Hawków w przetargu śmigłowcowym dla naszej armii.

W prototypie, który został zbudowany w Mielcu, wśród modyfikacji znalazły się m.in. dźwig ratunkowy, wewnętrzny pomocniczy zbiornik paliwa, hak do transportu cargo, Zintegrowany System Zarządzania Sprawnością Pojazdu (IVHMS), innymi słowy – system stałego monitorowania stanu śmigłowca, ponadto system odladzania śmigła oraz hamulec wirnika. Na początku przyszłego roku prototyp śmigłowca zostanie przetransportowany z Mielca do Ankary, gdzie zostanie poddany testom pod kątem współpracy z nowym systemem awioniki, który jest efektem współpracy specjalistów z firmy Sikorsky oraz tureckiej firmy Alsen specjalizującej się w elektronice wojskowej. Wszystko po to, aby jak najlepiej dopasować go do potrzeb użytkowników nowej wersji produkowanego już seryjnie helikoptera T70 przeznaczonego właśnie na rynek turecki.

Porozumienie między Amerykanami a Turkami zakłada, że w fabryce pod Ankarą zostanie wyprodukowanych trzysta śmigłowców T70 109 w wersji podstawowej i 191 opcjonalnie. Ich przeznaczeniem będą tureckie siły lądowe, siły powietrzne, żandarmeria wojskowa, siły specjalne, policja oraz turecka Generalna Dyrekcja Lasów.

Pierwszy śmigłowiec T70 – w ramach kontraktu – zostanie przekazany Turkom w 2021 r. Natomiast już w ciągu dwóch najbliższych lat PZL Mielec wyprodukuje pierwsze pięć kabin, które w Turcji zostaną zamontowane na helikopterach T70. Fakt, że śmigłowce te będą montowane w Turcji, nie oznacza kryzysu w PZL Mielec, a co za tym idzie zamykania linii produkcyjnej. Co więcej, może otworzyć dla Black Hawków nowe rynki, chociażby w Afryce Północnej czy na Bliskim Wschodzie. Jak twierdzi prezes zarządu PZL Mielec SA Janusz Zakręcki, pracownicy mieleckiej fabryki zapewnią techniczne i produkcyjne wsparcie oraz szkolenie tureckich pracowników zarówno tam na miejscu, jak i w Polsce.

– Oprócz gotowych wyrobów będziemy eksportować także wiedzę. Nasi pracownicy: inżynierowie, konstruktorzy, technicy będą wspólnie z inżynierami z Turcji budować nową linię produkcyjną śmigłowca Black Hawk w innym kraju. To jest dla nas bardzo ważne – tłumaczy prezes Janusz Zakręcki.

PZL Mielec wciąż pozostaje dla firmy Sikorsky głównym punktem łańcucha dostaw, zwłaszcza gdy chodzi o śmigłowiec Black Hawk. Mielecka fabryka to jednocześnie czołowy zakład wchodzący w skład największego koncernu zbrojeniowego na świecie Lockheed Martin poza Stanami Zjednoczonymi, zakład o strategicznym znaczeniu dla realizacji strategii międzynarodowego rozwoju tej amerykańskiej firmy. Tym bardziej w Mielcu liczą, że Black Hawki wrócą do gry w przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii.

– Kontrakt i forma współpracy z tureckim rządem dotycząca uruchomienia produkcji śmigłowca T70 w Turcji mogą być modelem tego, co i w jaki sposób chcemy zaoferować naszej armii, śmigłowce produkowane w Mielcu i we współpracy z polskim przemysłem – wyjaśnia prezes Zakręcki. PZL Mielec w przypadku korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia przetargu i podpisania umowy z polskim rządem jest gotowe w ciągu roku dostarczyć śmigłowce naszemu wojsku.

Mariusz Kamieniecki