Siła argumentu, nie argument siły
Sobota, 24 listopada 2012 (19:57)Domagając się prawdy, solidarności, poszanowania godności obywateli, ale przede wszystkim pełnej wolności słowa ulicami Gdańska maszerowali mieszkańcy Pomorza - ziemi, która w historii Polski była wielokrotnym świadkiem walki o wolność, świadkiem męczeństwa i narodzin „Solidarności”. W Gdańsku odbył się Marsz "Powstań, Polsko, skrusz kajdany!".
To już drugi marsz w obronie wolnych mediów, jaki odbył się w Gdańsku. W Marszu „Powstań, Polsko, skrusz kajdany!” zorganizowanym przez Krucjatę Różańcową za Ojczyznę, Stowarzyszenie Kombatanckie i Niepodległościowe oraz Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział mieszkańcy Gdańska, Gdyni, Sopotu, Lęborka, Tczewa i innych miast Pomorza, m.in. członkowie Kół Przyjaciół Radia Maryja, "Solidarności" i Klubów "Gazety Polskiej". Z biało-czerwonymi flagami, transparentami domagali się przede wszystkim poszanowania godności, demokracji i wolności mediów, w tym przyznania Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie.
Marsz w obronie wolnych mediów rozpoczął się w Mszą św. w legendarnej bazylice św. Brygidy w Gdańsku. – Przyszliśmy, by po zakończonej Mszy św. dać świadectwo zaangażowania w sprawy dla nas istotne: wolność słowa, społeczną solidarność, poczucie odpowiedzialności za losy Kościoła i Narodu - mówił proboszcz parafii św. Brygidy ks. kanonik Ludwik Kowalski, który przewodniczył Mszy Świętej. Homilię w tym szczególnym dniu wygłosił o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja.
- Jesteśmy na ziemi gdańskiej, która była świadkiem dramatycznych zmagań o wolność i chrześcijańską tożsamość Polaków - mówił w homilii podczas Mszy św. o. dr Tadeusz Rydzyk. Dyrektor Radia Maryja przypomniał także wydarzenia związane z czasem trudnych dziejów historii Polski: bohaterską obronę Westerplatte i Poczty Polskiej, tysiące ludzi rozstrzelanych w piaśnickich lasach pod Wejherowem, zamordowanych za to, że byli Polakami, czy zamęczonych wielu Polaków, w tym kapłanów w Sztutowie.
- Nie wolno nam zapomnieć tragicznego grudnia 1970 roku i poległych wówczas na ulicach Gdańska robotników. Nie można zapomnieć pełnego nadziei sierpnia 1980 roku, dramatycznego okresu stanu wojennego, zmagań o prawa Boskie i ludzkie - mówił dyrektor Radia Maryja, powołując się wielokrotnie na słowa bł. Jana Pawła II i przypominając znaczenie pamięci o historii, o przeszłości, gdyż Naród, który nie pamięta o przeszłości, nie ma przyszłości.
Gdańsk, jak zaznaczał o. dr Tadeusz Rydzyk, jest miejscem szczególnym, w którym przełomowym wydarzeniem w historii Polski i Europy było powstanie „Solidarności”, która „otworzyła bramy wolności w krajach zniewolonych systemem totalitarnym, zburzyła mur berliński i przyczyniła się do zjednoczenia Europy rozdzielonej podczas II wojny światowej”.
Dyrektor Radia Maryja postawił pytania, które dziś nurtują wielu: Czy Europa o tym pamięta? Czy o takie zjednoczenie Europy chodziło walczącym?
Ojciec dr Tadeusz Rydzyk zwracał uwagę na solidarność, miłość, która przebacza, ale nie zapomina, jest wrażliwa na niedolę innych. Przypominał o wezwaniach, o których również mówił bł. Jan Paweł II. Tym zadaniem jest budowa przyszłości opartej na cywilizacji miłości. Do tej budowy, jak mówił, „potrzeba ludzi mocnych sercem, którzy w pokorze służą i miłują”.
To szczególne wezwania do wiary i świętości w perspektywie trwającego Roku Wiary, ale także konkretnych czynów, zadań w obliczu trudności i problemów, jakie dotykają polskie społeczeństwo.
A jest ich wiele w świecie i w Polsce, m.in. działania antyrodzinne, wbrew prawu naturalnemu, bezrobocie, brak perspektyw dla młodych, ale i odbieranie dobrego imienia patriotom, wzbudzanie nienawiści do Kościoła.
- Powstań więc, Polsko, skrusz kajdany, kajdany kłamstwa, niszczenia świętości rodziny, nieporozumień, niesprawiedliwości, agresji, manipulacji także w mediach - mówił dyrektor Radia Maryja, wzywając hasłem marszu do wzajemnego szacunku, dialogu na argumenty, dobra, prawdy. - Powstań do miłości Pana Boga, człowieka, do solidarności - dodał o. dr Tadeusz Rydzyk.
Po Mszy św. uczestnicy marszu z transparentami przeszli pod pomnik Stoczniowców, gdzie głos zabrali m.in. organizatorzy marszu.
Na zakończenie odśpiewano również hymn państwowy.
Agnieszka Gracz