W grze widać progres
Piątek, 17 czerwca 2016 (23:03)Cały czas idziemy do przodu, w naszych poczynaniach widać progres – powiedział po meczu z Niemcami Adam Nawałka, selekcjoner reprezentacji Polski. Oczywiście trafnie, bo to spotkanie najlepiej pokazało, jak w ostatnim czasie rozwinęła się nasza narodowa drużyna.
Mecz w Saint-Denis był trzecim w niedługim okresie ważnym pojedynkiem Biało-Czerwonych z aktualnymi mistrzami świata. Dwa poprzednie miały miejsce w eliminacjach do Euro 2016. Pierwszy, w październiku 2014 r., nasi wygrali 2:0. Był to sukces historyczny, bo do tej pory z tym rywalem na zielonej murawie Polakom zwyciężyć się nie udawało. Ale też, ciesząc się z tej wielkiej wiktorii, nie sposób było nie zauważyć, że tego dnia na Stadionie Narodowym to Niemcy dominowali, przeważali, stwarzali sytuacje i gdyby nie Wojciech Szczęsny, ratujący zespół w nieprawdopodobnych opresjach, wynik mógłby być inny. Gorszy. Potem w rewanżu we Frankfurcie Polacy przegrali 1:3, jednak zaprezentowali się lepiej niż w Warszawie. Szczególnie w drugiej połowie zmusili Niemców do ogromnego wysiłku, przez długie minuty nadając ton temu, co działo się na boisku. To był świetny mecz Biało-Czerwonych, mimo iż przegrany.
W czwartek w Saint-Denis obie drużyny zmierzyły się ze sobą po raz kolejny. Tym razem padł remis 0:0, a Polacy potwierdzili, iż po miesiącach pracy z Nawałką stali się zespołem po prostu klasowym. Takim, któremu można ufać. Który ma na siebie pomysł. Który wie, czego chce, jakimi sposobami może to osiągnąć. Mocnym i świadomym swojej wartości. Tak, Niemcy przeważali i mieli piłkę przez 2/3 gry. Tyle że to Polacy posiadali chyba lepszy pomysł na to spotkanie, no i stworzyli sobie strzeleckie sytuacje, jakich rywale nie mieli. Jeszcze nie tak wcale dawno, remisując 0:0 z mistrzami świata, nasi w końcówce broniliby się całym zespołem, wybijali piłkę na oślep, panikowali i zapewne popełniali wynikające z nerwów błędy. W czwartek też się bronili, ale spokojnie. Mądrze, z głową, ani razu nie dając do zrozumienia, iż nie mają meczu pod kontrolą. Mieli, do ostatniego gwizdka sędziego.
– Jestem bardzo zadowolony z postawy całego zespołu. Świadomość taktyczna, dyscyplina, organizacja gry były na bardzo wysokim poziomie. Piłkarze zrealizowali założenia taktyczne, a przy tym włożyli w swą grę bardzo dużo serca. Widać było, iż rywalizacja z rywalem na najwyższym światowym poziomie sprawiała im sporą satysfakcję. Widać też było, iż cały czas idziemy do przodu, widać było progres, choć cały czas mamy jeszcze rezerwy i elementy, które możemy poprawić – powiedział Nawałka, dodając, iż razem ze swymi współpracownikami stara się wykorzystywać wszystkie możliwości piłkarzy.
– A są one bardzo wysokie. Chcemy grać zarówno dobrze wysokim pressingiem, jak i również być skonsolidowanym, jeśli chodzi o grę w niskim pressingu. Cały czas doskonalimy te elementy gry. Uważam, że robimy postępy, i myślę, że z meczu na mecz powinno wyglądać to coraz lepiej – zaznaczył selekcjoner.
Piotr Skrobisz