Znów w końcówce
Piątek, 17 czerwca 2016 (18:24)Włosi pokonali dziś Szwecję 1:0 w meczu grupy E i zapewnili sobie awans do 1/8 finału Euro 2016. Gola zdobyli w ostatnich minutach, co staje się już powoli tradycją rozgrywanego we Francji turnieju.
Wielu po dzisiejszym pojedynku spodziewało się prawdziwego spektaklu. Z jednej strony Włosi, którzy zebrali świetne recenzje za spotkanie z Belgią, z drugiej Zlatan Ibrahimović. Nieprzewidywalny, genialny. Często jednak bywa tak, iż z wielkiej chmury spada mały deszcz. I tak niestety było i dziś.
Pierwsza połowa spotkania niemal całkowicie zawiodła. Emocji było jak na lekarstwo, brakowało strzałów, podbramkowych sytuacji. Obie drużyny bardziej skupiały się na obronie i destrukcji niż konstruowaniu. W całych 45 minutach Włosi oddali jeden, zresztą fatalny, lekki, zablokowany celny strzał. Szwedzi ani jednego. Ibrahimović był niewidoczny. Szwed, gdyby wpisał się na listę strzelców, zostałby pierwszym zawodnikiem, który zdobywał gole na czterech z rzędu mistrzostwach Europy. Gdyby…
Po przerwie zrobiło się nieco ciekawiej. Przede wszystkim aktywniej zaczęli grać Włosi, choć długo nie przynosiło to żadnego efektu. W 82. minucie w poprzeczkę głową trafił Marco Parolo, wreszcie w 88. min dopięli swego. W roli głównej wystąpił Eder, który po efektownej akcji zapewnił swej drużynie awans do 1/8 finału.
Był to kolejny gol zdobyty na francuskim turnieju w ostatnich minutach bądź sekundach gry. Pod tym względem Euro 2016 jest na razie absolutnie rekordowe.
Włochy – Szwecja 1:0 (0:0). Bramka: Eder (88). Żółte kartki: Daniele De Rossi, Gianluigi Buffon – Martin Olsson. Sędzia: Viktor Kassai (Węgry).
Włochy: Gianluigi Buffon – Andrea Barzagli, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini – Marco Parolo, Alessandro Florenzi (85. Stefano Sturaro), Daniele De Rossi (74. Thiago Motta), Emanuele Giaccherini, Antonio Candreva - Graziano Pelle (60. Simone Zaza), Eder.
Szwecja: Andreas Isaksson – Erik Johansson, Victor Lindeloef, Andreas Granqvist, Martin Olsson – Sebastian Larsson, Albin Ekdal (79. Oscar Lewicki), Kim Kaellstroem, Emil Forsberg (79. Jimmy Durmaz) – John Guidetti (85. Marcus Berg), Zlatan Ibrahimović.
Piotr Skrobisz