• Czwartek, 14 listopada 2019

    imieniny: Serafina, Wawrzyńca

Autosan odbija się od dna

Piątek, 17 czerwca 2016 (11:43)

Sanocki „Autosan” wygrał przetarg na dostawę autobusów dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. To pierwsze zamówienie od momentu, kiedy fabryka ma nowego właściciela.

Po licznych zawirowaniach na przełomie ostatnich trzech lat, odsprzedaniu akcji przez ówczesnego właściciela – Grupę Sobiesław Zasada i postawieniu „Autosanu” w stan upadłości w grudniu 2013 r., kiedy Fabryka Autobusów „Autosan” w Sanoku stanęła na rozdrożu, powiało optymizmem. Załoga wcześniej musiała bronić się przed próbą wywiezienia maszyn produkcyjnych oraz wyprodukowanych autobusów. Udało się dzięki determinacji ludzi, którzy całe swoje życie zawodowe związali z tą fabryką. Wprawdzie syndyk w okrojonym składzie osobowym, korzystając z kredytów bankowych, wznowił produkcję, ale „Autosan”, znany wcześniej z produkcji m.in. autobusów, przyczep, podzespołów wagonów kolejowych czy specjalnych zamówień dla wojska, nie mógł spokojnie patrzeć w przyszłość. Kiedy wydawało się, że mimo determinacji załogi nie uda się stanąć na nogi, podczas kampanii wyborczej fabrykę odwiedziła kandydatka PiS na premiera Beata Szydło, zapowiadając – w przypadku wygranej – pomoc dla „Autosanu”. W marcu tego roku już jako szefowa rządu ponownie odwiedziła Sanok przy okazji podpisania umowy z nowym właścicielem, dotrzymując danego załodze słowa. Fabrykę Autobusów „Autosan” w Sanoku przejęło konsorcjum, w skład którego wchodzą firmy z udziałem Skarbu Państwa należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej: Huta Stalowa Wola SA, PIT-Radwar SA z siedzibą w Warszawie oraz Grupa Kapitałowa HSW. Wkrótce padła deklaracja zarządu „Autosanu”, że głównym profilem działalności tej fabryki nadal będzie produkcja autobusów. Ponadto „Autosan” będzie kontynuował produkcję komponentów do pojazdów szynowych, produkcję wojskową oraz będzie świadczył szeroki wachlarz usług przemysłowych. Pierwszym wymiernym efektem przejęcia „Autosanu” przez konsorcjum jest wygrany przetarg na dostawę 15 małych autobusów (Sancity) dla MPK w Krakowie.

Jak powiedziała NaszemuDziennikowi.pl Ewa Latusek, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Fabryce Autobusów „Autosan” w Sanoku, w rywalizacji o kontrakt wart ponad 14 milionów złotych „Autosan” pokonał firmę Solaris, a termin realizacji kontraktu to koniec sierpnia tego roku.

– Cieszymy się z tego zamówienia, bo mamy świadomość, że wcześniej nie było łatwo. Wciąż zresztą nie jest łatwo, bo choć produkcja jest kontynuowana, to rozwój fabryki i powrót po stagnacji na wcześniej zdobytą pozycję rynkową to proces, który musi trwać. Zdajemy sobie z tego sprawę, wierzymy jednak, że damy radę – podkreśla Ewa Latusek.

Dodaje, że po przejęciu przez PGZ prezes na spotkaniu z załogą powiedział bez ogródek, że należy się liczyć ze stratą na koniec tego roku, ale jest szansa, że w kolejnych latach będzie lepiej.

– Są plany, jest wizja i z produkcją musimy się dostosować do wyzwań, jakie stawia rynek – mówi przewodnicząca Ewa Latusek.

Jednym z elementów tego planu będzie nowy autobus z napędem elektrycznym, przegubowy, który ma być zaprezentowany w październiku na targach TransExpo w Kielcach – największym w Europie Środkowo-Wschodniej wydarzeniu dla branży transportu zbiorowego.

„Autosan” wiąże też spore nadzieje z produkcją wojskową, która ma się rozpocząć w drugiej połowie 2017 r.

– Wszystko rozkręca się powoli. Na razie pracujemy, żeby odbudować dobre imię „Autosanu”. Optymistyczne jest również to, że fabryka przestała mieć problemy z materiałami do produkcji, które wcześniej wynikały z braku pieniędzy. Jeden kontrakt to jednak za mało, dlatego mamy nadzieję, że będą kolejne zamówienia – mówi Ewa Latusek.

Kiedy PGZ w kwietniu przejmowała „Autosan”, fabryka zatrudniała 296 osób. Teraz pracownicy wcześniej zwolnieni zaczynają wracać. Wracają konstruktorzy, pracownicy produkcyjni, którzy odeszli w ciągu kilku ostatnich lat. „Autosan” zatrudnia dziś już ponad trzysta osób.

– Jest porozumienie ze związkami zawodowymi, jest odpis na fundusz socjalny i po raz pierwszy od wielu, wielu lat są środki na koncie funduszu socjalnego. Mam nadzieję, że powoli wracamy do normalności – komentuje przewodnicząca zakładowej „Solidarności” w sanockim „Autosanie”.

Historia sanockiego „Autosanu” sięga 1832 r. Na przestrzeni lat wyrósł on na największy zakład motoryzacyjny w Polsce. Wystarczy wspomnieć, że w latach 70. ubiegłego stulecia z taśm produkcyjnych sanockiej fabryki zjeżdżało rocznie ok. czterech tysięcy autobusów, dwa tysiące furgonetek oraz ok. 40 tysięcy przyczep.  

Mariusz Kamieniecki