Walka z wyłudzeniami
Piątek, 17 czerwca 2016 (03:15)Z dr Gabrielą Masłowską, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznych, rozmawia Rafał Stefaniuk.
Minister finansów Paweł Szałamacha stwierdził, że celem jego resortu jest ograniczenie w ciągu 2-3 lat luki w VAT z obecnych 26 proc. do średniej unijnej, a więc 15 proc. Da to budżetowi ok. 4,5-5 mld euro. Plan ambitny, ale czy realny?
– Mam nadzieję, że tak. Od tego są odpowiednie służby resortu finansów, żeby to dokładnie policzyć. Nie mam powodu, aby im nie ufać. Myślę, że skala nadużyć VAT, zwłaszcza w sektorze paliwowym, była tak ogromna, że bijemy wszelkie rekordy w Europie. Dlatego muszą być podjęte drastyczne kroki, i to jak najszybciej. Mam nadzieję, że minister finansów stworzy takie instrumenty i taki mechanizm, żeby ten problem szybko rozwiązać. Ma temu pomóc m.in. centralny rejestr faktur i zbudowanie centralnego systemu informatycznego. Powołana ma być spółka, która zrealizuje ten plan. Pierwsze kroki są już czynione. Co do wyliczeń i oszczędności rzędu 5 mld zł, to ciężko mi jest jednoznacznie stwierdzić, czy kwota ta jest możliwa do osiągnięcia. To, czy będzie ich mniej, czy więcej, pokaże czas. W każdym razie chodzi o nową jakość w finansach państwa.
Dotychczas mieliśmy złe doświadczenia z rejestrowaniem transakcji objętych VAT. Co pozwala twierdzić, że teraz będzie inaczej?
– System będzie zupełnie inny od dotychczasowego. Faktura będzie ewidencjonowana w momencie jej wystawienia. Do tej pory często wyglądało to tak, że wystawiano fakturę, a firma, zanim zapłaciła podatek, przestawała istnieć. Jeden z kierowców opowiadał mi, że przewiózł cysternę paliwa przez Czechy, Słowację i wrócił do Polski. To miało służyć ominięciu obowiązku zapłacenia podatku VAT związanego z eksportem. System będzie mógł łatwo takie zachowania ukrócić.
Jak widać, ludzka kreatywność nie zna granic. Tak więc plan ograniczenia wyłudzeń w VAT nie przypomina walki z wiatrakami?
– Wiele państw ze ściągalnością podatku VAT radzi sobie bardzo dobrze. W Polsce przez wiele lat nie przykładano do tego zagadnienia należytej uwagi. Nie podjęto prac, aby opracować system kontroli wpływów VAT oraz stworzyć mechanizmy odstraszania naciągaczy. W zamian za to minister Jacek Rostowski podnosił podatki. To był jedyny pomysł na zabezpieczenie wpływów budżetowych. Nie chcemy podnosić podatków, ale wyegzekwować płacenie tych, które już funkcjonują, a są chowane do podziemia.
Jakie są powody zgody poprzednich rządów na wyciek pieniędzy?
– Uszczelnienie VAT wymaga wysiłku. Zbudowanie kompleksowego systemu zabezpieczenia wpłaty podatków kosztuje wiele sił i czasu. Potrzeba także pieniędzy. Nie można też wykluczyć, że to milczenie było podyktowane chęcią sprzyjania działalności wielkiego biznesu.
Wyciek danych milionów faktur z centralnego rejestru? To może być problemem dla naszej gospodarki.
– Wątek ten poruszono na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Ministerstwo stwierdziło, że istnieją takie zabezpieczenia, które sprawią, że informacje zawarte na fakturach będą bezpieczne. Eksperci resortu przyglądali się tej kwestii szczegółowo i stwierdzili, że ta ewentualność nigdy nie zaistnieje.