• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Trenerski nos Hodgsona

Czwartek, 16 czerwca 2016 (19:01)

Przed meczem piłkarze obiecywali, iż stworzą przednie widowisko, i słowa dotrzymali. Po nim cieszyli się jednak tylko Anglicy, którzy w dramatycznych okolicznościach pokonali Walijczyków 2:1 w spotkaniu grupy B.

Dzisiejsze spotkanie było jednym z najbardziej oczekiwanych w fazie grupowej Euro 2016. Wszyscy nastawiali się na wielkie emocje, niesamowitą walkę i dramaturgię – i chyba nikt się nie zawiódł. Od początku na boisku trwała bowiem zaciekła walka, w której jedni i drudzy nie odpuszczali nawet na centymetr. Przewagę posiadali podopieczni Roya Hodgsona i już w 7. minucie powinni prowadzić. Po ładnej akcji Adama Lallany piłka dotarła do Raheema Sterlinga, ale ten z bliska przerzucił ją ponad poprzeczką. W kolejnych fragmentach groźnie uderzali Gary Cahill i Chris Smalling, lecz wynik się nie zmieniał. W 31. minucie Anglicy domagali się rzutu karnego po tym, jak piłkę ręką zagrał Ben Davies. Felix Brych z Niemiec uznał jednak, iż nie było w tym celowości, tylko przypadek i nie podyktował jedenastki. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym aktywniej poczynali sobie Walijczycy. W 42. minucie Gareth Bale świetnie przymierzył z rzutu wolnego, zaskakując Joego Harta – inna sprawa, iż ten interweniował wyjątkowo źle. W tym momencie zapachniało niespodzianką.

W przerwie Hodgson wprowadził na boisko Jamie’ego Vardy’ego oraz Daniela Sturridge’a. I jak się okazało, trenerski nos go nie zawiódł. W 56. minucie w zamieszaniu podbramkowym Vardy wpakował piłkę do bramki, wyrównując stan pojedynku na 1:1. Szczęśliwy strzelec, najlepszy piłkarz Premier League w minionym sezonie, przeszedł tym samym do historii, bo nigdy wcześniej żaden zawodnik Leicester City nie zdobył gola dla Anglii na mistrzowskiej imprezie. Podopieczni Hodgsona nadal atakowali, starając się przechylić losy pojedynku na swoją stronę. Brakowało im jednak wykończenia, kropki nad i. Dopiero w doliczonym czasie gry Sturridge przeprowadził solową akcję, zakończoną strzałem na wagę kompletu punktów. Walijczycy padli jak gromem rażeni, a ich rywale eksplodowali radością.

Anglia – Walia 2:1 (0:1). Bramki: Jamie Vardy (56.), Daniel Sturridge (90.+2.) – Gareth Bale (42. – wolny), Żółta kartka: Ben Davies. Sędzia: Felix Brych (Niemcy). Widzów: 35 000.

Anglia: Joe Hart – Kyle Walker, Chris Smalling, Gary Cahill, Danny Rose – Adam Lallana (73. Marcus Rashford), Eric Dier, Wayne Rooney, Dele Alli, Raheem Sterling (46. Daniel Sturridge) – Harry Kane (46. Jamie Vardy).

Walia: Wayne Hennessey – Chris Gunter, James Chester, Ashley Williams, Ben Davies, Neil Taylor – Aaron Ramsey, Joe Ledley (67. David Edwards), Joe Allen – Hal Robson-Kanu (72. Jonathan Williams), Gareth Bale.

Piotr Skrobisz