Siła do wykorzystania
Środa, 15 czerwca 2016 (20:32)Rewolucja przemysłowa wymaga suwerenności i usuwania blokad hamujących inicjatywę Polaków - uważa szef PiS Jarosław Kaczyński. IV RP to państwo suwerenne; blokady będą likwidowane, trzeba też wykorzystać pozytywną siłę państwa – dodał.
Szef PiS wystąpił dzisiaj w Krakowie na kongresie Impact'16. Podkreślał, że dla przeprowadzenia rewolucji przemysłowej warunkiem koniecznym jest suwerenność.
– IV Rzeczpospolita, którą dzisiaj budujemy, choć jest to dopiero początek drogi, to państwo suwerenne wobec innych państw, wobec innych podmiotów międzynarodowych, ale także wobec wielkich podmiotów gospodarczych. Będziemy podejmować decyzje w polskim interesie, będziemy podejmować decyzje sami – mówił prezes PiS.
Podkreślił, że każda rewolucja dotyczy ludzi i jest dla ludzi. Według Kaczyńskiego to, co wydarzyło się w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, doprowadziło do powstania systemu różnego rodzaju społecznych blokad dla awansu i samorealizacji.
– To, co planujemy, to, co podejmujemy, jest niczym innym, jak przełamaniem tych blokad, które tkwią zarówno w mechanizmie funkcjonowania polskiego państwa, jego biurokracji, jak i w różnego rodzaju patologicznych układach społecznych – powiedział prezes PiS. Przełamanie tych blokad – jak podkreślił – ma dać szansę ludziom, w szczególności młodemu pokoleniu.
Kolejną blokadą – wymieniał – jest luka kredytowa, która polega na tym, że „ludzie, którzy mają inicjatywę, którzy mogliby coś uczynić, nie mają ani zdolności kredytowej, ani tym bardziej własnych pieniędzy” i – jak mówił – „tę lukę też trzeba zlikwidować”.
Tu powstaje – stwierdził szef PiS – pytanie o polski kapitał, który – jak mówił – jest potrzebny. – I naszym zadaniem, przedsięwzięciem, które chcemy podjąć, jest likwidacja tej luki – dodał.
Kaczyński zaznaczył, że Polska jest krajem znacznie mniej zasobnym, także w kapitał, w porównaniu z państwami Zachodu. – Kapitał jest tutaj potrzebny, ale nie jest on potrzebny aż w takiej skali, jak w wypadku innych poprzednich rewolucji czy innych przedsięwzięć. Ten, który będziemy w stanie zgromadzić, z całą pewnością wystarczy przynajmniej na start, a ten start powinien uruchomić mechanizm tworzenia nowego kapitału – mówił szef PiS.
Wielką polską szansą nazwał możliwość podjęcia działań „bez tego potężnego zaplecza, jakie mają np. wielkie organizacje gospodarcze Zachodu”. – Dlaczego? Dlatego, że tutaj decyduje inteligencja, zdolności, inwencja, odwaga – dodał.
Polska – mówił Kaczyński – ma ludzi wykazujących się tymi cechami, ale ich także dotyczą blokady. – Musimy stworzyć dla nich szansę poprzez likwidację tych trzech blokad – oświadczył.
Trzeba także – podkreślił – wykorzystać wszystko to, co jest pozytywną siłą państwa. – Nie chodzi w żadnym wypadku – bo często pada tego rodzaju zarzut – o autarkizm, o to, by tworzyć w Polsce czy odtwarzać gospodarkę państwową. Nie mamy tego rodzaju celów, doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie byłoby to skuteczne – powiedział szef PiS.
Ale – podkreślił – państwo dysponuje możliwościami ekonomicznymi, możliwościami w szeroko rozumianej sferze administracji, w tym odnoszącymi się do przeprowadzenia udanego procesu informatyzacji aparatu państwowego. Kaczyński zaznaczył, że informatyzacja ta jest ważną kwestią, ale zarazem jest częścią „przedsięwzięcia jeszcze szerszego, potężnego, które jest w centrum naszych działań, w centrum całego tego wielkiego planu IV Rzeczypospolitej”.
Kaczyński nawiązał w tym kontekście do tzw. planu Morawieckiego. – To ma być przedsięwzięcie, które będzie zarówno budowało bezpośrednie zaplecze [...] dla budowy, rozpoczęcia w Polsce IV rewolucji przemysłowej, ale będzie także budowało kontekst – mówił szef PiS.
Bo ta przemysłowa rewolucja – kontynuował – wymaga bowiem różnych zmian, likwidacji różnego rodzaju deficytów, np. energii, deficytów w infrastrukturze czy w informatyzacji właśnie i wielu innych. Wymaga też – dodał – „ustalenia kierunku działania, wskazania tych terenów, tych obszarów, gdzie to działanie gospodarcze może być szczególnie skuteczne”.
– I dopiero połączenie inwencji, inteligencji, zdolności, czasem wybitnych zdolności, talentów Polaków z tym przedsięwzięciem, może dać ten efekt, który pozwoli powiedzieć za ileś tam lat, że ta rewolucja w Polsce się nie spóźniła, że nie jesteśmy znów wtórni, że idziemy w awangardzie, że Polska się zmienia – powiedział szef PiS.
– Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju – nazywany też planem Morawieckiego, to strategia zrównoważonego rozwoju gospodarczego naszego kraju na najbliższe 25 lat; chodzi o bardziej solidarny, zrównoważony rozwój gospodarczy, plan ma zatem tworzyć warunki do inwestowania nie tylko w dużych miastach, ale także w mniejszych ośrodkach.
Celem planu jest pobudzenie polskiej przedsiębiorczości i stworzenie mocnych impulsów do rozwoju m.in. poprzez mobilizowanie kapitału do udziału w dużych przedsięwzięciach przemysłowych.
RS, PAP