Milik: w stu procentach gotowy
Piątek, 10 czerwca 2016 (22:41)Czuję się dobrze i w stu procentach będę przygotowany na mecz z Irlandią Północną – powiedział dziś Arkadiusz Milik, napastnik reprezentacji Polski.
W eliminacjach do mistrzostw Milik wraz z Robertem Lewandowskim stworzył najskuteczniejszy duet w Europie. Nic zatem dziwnego, iż po tej dwójce obiecujemy sobie wiele, a i sami piłkarze wierzą, iż turniej okaże się dla nich udany. Bardzo udany. Są optymistami i nie zmienia tego nawet… historia oraz statystyka.
Ostatnie wielkie turnieje Biało-Czerwoni zaczynali bowiem źle – od porażek (mundial w Korei i Japonii, mistrzostwa świata w Niemczech i mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii). Przegranej uniknęli tylko podczas pierwszego meczu Euro 2012, jednak remisu 1:1 z Grecją nikt nie uznał za sukces. Teraz Polacy są jednak przekonani, iż na francuskich boiskach będzie inaczej.
– Mamy zupełnie inny zespół niż choćby w 2012 roku. Mamy innego trenera, gramy inną piłkę. Dużo się zmieniło również w naszej mentalności. Stąd nie zawracamy sobie głowy przeszłością i nie porównujemy sytuacji sprzed lat z tym, co jest dziś. Mamy świadomość, iż udany początek dużego turnieju bywa niezwykle ważny, często kluczowy. Zwycięstwo dodałoby nam pewności siebie, uskrzydliło i spowodowało, iż spadłoby z nas sporo ciśnienia – powiedział Milik.
Jak sam przyznał, czuje formę. – Pracowaliśmy bardzo ciężko, by tu się znaleźć. Po zgrupowaniu w Arłamowie byliśmy nieco podmęczeni, ale to naturalne, bo wykonaliśmy tak kawał ogromnej roboty. Osobiście mogę powiedzieć, iż czuję się bardzo dobrze i na niedzielne spotkanie będę w stu procentach przygotowany – podkreślił napastnik Ajaksu Amsterdam.
Milik w imieniu kolegów zaznaczył, iż wszystkim bardzo odpowiada miejsce, w którym znajduje się francuska baza Biało-Czerwonych: La Baule.
– Jest tu bardzo spokojnie, przez co nie odczuwamy tak bardzo całej otoczki i napięcia związanych z mistrzostwami. Możemy pracować w ciszy i skupiać się na wykonywaniu swych obowiązków, a potem nie niepokojeni odpoczywać. Odpowiada nam taka sytuacja, z dala od zgiełku i hałasu. Na pewno zmieni się to po przylocie do Nicei, po pierwszym treningu na tamtejszym stadionie. Wtedy poczujemy emocje związane z meczem z Irlandią Północną – przyznał.
Piotr Skrobisz