O łańcuckim Polmosie przy Wiejskiej
Wtorek, 7 czerwca 2016 (10:57)Dziś w Sejmie w sprawie Fabryki Wódek Polmos Łańcut odbędzie się spotkanie Prezydium Polsko-Francuskiej Grupy Parlamentarnej z francuskimi właścicielami fabryki, przedstawicielami firmy Marie Brizard Wine & Spirits.
Prezydium Polsko-Francuskiej Grupy Parlamentarnej przewodzi poseł PiS Kazimierz Gołojuch. Udział w spotkaniu parlamentarzystów, przedstawicieli łańcuckiego samorządu zapowiedział także dyrektor generalny Marie Brizard Wine & Spirits Jean-Noël Reynaud oraz przedstawiciel ambasadora Francji w Polsce, którego załoga Polmosu prosiła o interwencję. Podczas spotkania z francuską dyrekcją zamierzają przedstawić swoją wizję rozwoju łańcuckiego Polmosu i przekonać właściciela do odstąpienia od planów zamknięcia zakładu.
W ocenie załogi, łańcuckiego samorządu oraz posłów PiS z Podkarpacia najlepszym sposobem na uratowanie miejsc pracy, firmy i zapewnienie jej rozwoju w przyszłości jest reprywatyzacja. W tym celu załoga założyła spółkę pracowniczą, która wraz z samorządem Łańcuta jest gotowa przejąć zakład, który Francuzi chcą zlikwidować. Przypomnijmy, że powodem przeniesienia 80 proc. produkcji z Łańcuta do Starogardu Gdańskiego są względy ekonomiczne i duża konkurencja na rynku wyrobów spirytusowych, co podobno zmusza Francuzów do „zmiany modelu biznesowego”. De facto oznacza to likwidację łańcuckiego Polmosu i utratę 130 miejsc pracy.
Wprawdzie – jak deklarują Francuzi – w Łańcucie w miejsce likwidowanego Polmosu ma powstać destylarnia, ale to pozwoliłoby tylko na utrzymanie ok. 20 miejsc pracy, co dla załogi jest nie do przyjęcia. Do Powiatowego Urzędu Pracy w Łańcucie wpłynęło już zawiadomienie o zwolnieniach grupowych w Polmosie. Trwają też rozmowy związków zawodowych z przedstawicielami Marie Brizard Wine & Spirits w sprawie pakietu odpraw, ale jak powiedziała NaszemuDziennikowi.pl Marzena Fajger, przewodnicząca Komitetu Zakładowego NSZZ „Solidarność” w Fabryce Wódek Polmos Łańcut, rozmowy są bardzo trudne, a Francuzi nie są skorzy do ustępstw, proponując jedynie odprawy kodeksowe.
– Nie rezygnujemy i będziemy walczyć do końca. Wierzymy, że nasza determinacja, że zaangażowanie parlamentarzystów i samorządu oraz poparcie społeczne przyniesie efekt i nasza fabryka będzie nadal tworzyć historię, a nie – jak chcą Francuzi – przejdzie do historii. Nie pozwolimy na to – deklaruje Marzena Fajger.
Załoga nie ustaje w dążeniach do uratowania zakładu. Zorganizowała już trzy protesty: dwa w Łańcucie i jeden w Warszawie przed Ambasadą Francji, i zapowiada kolejne pikiety. Nie wyklucza także zaostrzenia protestu, ze strajkiem włącznie.
Mariusz Kamieniecki