Ostatni test przed Euro na 0:0
Poniedziałek, 6 czerwca 2016 (20:50)Polscy piłkarze zremisowali 0:0 z Litwą w Krakowie w swym ostatnim sprawdzianie przed Euro 2016. Po kilku tygodniach przerwy na boisku pojawił się Grzegorz Krychowiak i jego powrót był najważniejszym wydarzeniem spotkania na stadionie Wisły.
Krychowiak pauzował od finału Pucharu Hiszpanii, w którym jego Sevilla przegrała z Barceloną. Nabawił się wówczas urazu kolana, pierwsze wiadomości, przekazywane zresztą przez samego zawodnika, brzmiały niepokojąco, ale szybko okazało się, iż uraz nie jest aż tak groźny, jak się wydawało. Także leczenie przebiegło szybko, choć jeden z liderów naszej narodowej drużyny nie odbył ani jednego treningu z kolegami na zgrupowaniu w Arłamowie. Nie zagrał również w środowym sparingu z Holandią w Gdańsku i jego nieobecność była wówczas bardzo odczuwalna. Wrócił dziś i był to powrót optymistyczny, zarówno jeśli chodzi o stan zdrowia, jak i formę.
W krakowskim testmeczu Nawałka postanowił nie ryzykować i dał odpocząć Robertowi Lewandowskiemu. Zaskoczył, posyłając na prawą stronę obrony młodego Bartosza Kapustkę. Chciał w ten sposób wypróbować pewien wariant taktyczny i okazało się, iż młody zawodnik Cracovii potrafił odnaleźć się na pozycji, na której do tej pory nie grał.
A jak wyglądał sam mecz? Zaczął się sensacyjnie, bo już w 1 minucie goście powinni prowadzić. Wyprowadzili bowiem w pole naszą defensywę, Arvydas Novikovas znalazł się w idealnej sytuacji, jednak przegrał pojedynek z Łukaszem Fabiańskim. W kolejnych fragmentach Litwini nadal poczynali sobie ofensywnie i bez kompleksów. Polacy natomiast nie forsowali tempa i raczej odstawili nogi tam, gdzie w normalnym boju tego by nie uczynili. I trudno im się było dziwić, bo oszczędzali zdrowie, nie chcąc narazić się na jakieś niepotrzebne kontuzje. Nie znaczy to oczywiście, że Biało-Czerwoni przechodzili obok gry, tyle że w pierwszej połowie ich ofensywne wypady – takie groźniejsze – można było policzyć na palcach. Dopiero w samej końcówce Kamil Grosicki sprytnie uderzył, minimalnie niecelnie, a sekundy wcześniej sędzia, nie wiadomo dlaczego, nie podyktował rzutu karnego za zagranie piłki ręką jednego z Litwinów.
W drugiej połowie nasi pokazali się z lepszej strony, gdy tylko przyspieszyli, od razu pod bramką rywali robiło się groźnie. Szczególnie aktywny był Grosicki, szarżujący po prawej stronie raz za razem. W 57. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w dobrej sytuacji znalazł się Tomasz Jodłowiec, ale uderzył zbyt lekko, by pokonać Emilijusa Zubasa. Był to pierwszy celny strzał Polaków! Niedługo później, po efektownej akcji, w słupek trafił Jakub Błaszczykowski. Po imponującym fragmencie Polacy jednak zwolnili. W 68. minucie przypomniał się kibicom Artur Boruc, efektowną paradą ratując Biało-Czerwonych przed stratą gola. Dziesięć minut później ładnie z rzutu wolnego przymierzył Arkadiusz Milik, jednak Zubas nie dał się zaskoczyć. W 82. minucie gol wreszcie padł, do siatki trafił Milik, jednak sędzia go nie uznał, dopatrując się nieczystego zagrania Sławomira Peszki. Wynik już się nie zmienił, ostatni sprawdzian przed Euro 2016 zakończył się remisem 0:0. Ci, którzy spodziewali się efektownej gry i efektownego wyniku reprezentantów Polski, mogli poczuć się lekko zawiedzeni, jednak powtórzmy: dziś ważniejsze od wyniku było to, iż nikt… nie nabawił się poważnej kontuzji. Ważniejszy był powrót Krychowiaka, który pokazał, iż po urazie nie ma śladu, a i w formie znajduje się wysokiej. Na świetny futbol i bramki przyjdzie czas w niedzielę, gdy Biało-Czerwoni meczem z Irlandią Północną zainaugurują zmagania na mistrzostwach Europy.
Polska – Litwa 0:0. Polska: Łukasz Fabiański (46. Artur Boruc) – Bartosz Kapustka, Thiago Cionek, Kamil Glik (46. Bartosz Salamon), Jakub Wawrzyniak – Jakub Błaszczykowski (74. Artur Jędrzejczyk), Krzysztof Mączyński (46. Tomasz Jodłowiec), Grzegorz Krychowiak (85. Piotr Zieliński), Filip Starzyński, Kamil Grosicki (77. Sławomir Peszko) – Arkadiusz Milik.
Piotr Skrobisz