• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Biełsat przestanie nadawać?

Piątek, 23 listopada 2012 (15:05)

Biełsat - niezależny kanał dla widzów na Białorusi, skróci od poniedziałku tymczasowo czas nadawania programu. To skutek braku wystarczających środków finansowych na działalność anteny przekazywanych przez Telewizję Polską i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Znikną m.in. programy nadawane na żywo. Wcześniej stacja telewizyjna emitowała 17 godzin programu. Od 10 września nadawanie zostało skrócone do 9 godzin w dni powszednie i 17 godzin w weekendy. Teraz program ma być skrócony do 6,5 godzin dziennie.

- Mimo skrócenia czasu nadawania programu zaistniała konieczność dalszych poważnych oszczędności. Przestanie ukazywać się prowadzony na żywo blok informacyjno-publicystyczny. Produkcja i emisja większości programów publicystycznych emitowanych w ramach bloku zostanie wstrzymana do końca roku. Serwisy informacyjne w ramach bloku będą ukazywać się bez studia i bez prowadzących. Na antenie zostaną premierowe wydania kilku programów publicystycznych, finansowane ze źródeł grantowych - poinformował Biełsat.

Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej-Guzy, dyrektora Biełsatu, problem dotyczy nie tylko skrócenia czasu nadawania, ale likwidacji prawie całej ramówki. - Zrezygnowaliśmy z emitowania prawie wszystkich programów, poza informacyjnymi i tymi, które są finansowane przez sponsorów zagranicznych – zaznacza w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl. 

Według niej, ta trudna sytuacja związana jest z mniejszymi środkami przekazywanymi przez Telewizję Polską.  – To nie tylko skrócenie czasu nadawania, ale prawie likwidacja ramówki. Jest to dla mnie bardzo przykre – ubolewa dyrektor.

Wskazuje, że od trzech lat trwa tendencja zmniejszania przyznawanych środków na funkcjonowanie stacji. - W tej chwili ich zabrakło. Mam nadzieję, że się jednak odbijemy od dna. Cały czas walczymy o przyzwoity program na Boże Narodzenie i Nowy Rok. Natomiast jeśli ta sytuacja się nie zmieni, będzie to po prostu  dramat – podkreśla.   

Jej zdaniem, najważniejszą rzeczą jest teraz, jak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet. - Nie możemy każdego roku w październiku zwalniać do domu wszystkich, albo dwie trzecie dziennikarzy. Nie wolno nam właściwie przez 2-3 miesiące narażać się na utratę widzów. Jeśli telewizja ma sens, musi być oglądana. Nie może istnieć bez widza. Naszym programem walczymy o oglądalność. Sprawą podstawowej wagi jest, żeby ta sytuacja uległa zmianie w nowym roku – zauważa dyrektork.

Zaznacza, że cięcia finansowe zmusiły Biełast do rezygnacji z własnego studia.  

- Skrócony czas nadawania będzie obowiązywał do początku stycznia. W nowym roku mamy nadzieję normalnie emitować program 9 godzin w dni powszednie i 17 godzin w weekendy. Zamierzamy też wrócić do studia, bo to podstawa nadawania – konkluduje.

Działalność Biełsatu finansują w głównej mierze Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Telewizja Polska.

W 2008 r. MSZ przekazał na ten cel 20,9 mln zł, w 2009 r. - 20,7 mln zł, w 2010 r. - 16 mln zł, a w 2011 - 19 mln zł. W tym roku było to 17,6 mln zł. TVP, w ramach której działa Biełsat, w 2011 r. przeznaczyła 5,7 mln zł, a w tym - 3,5 mln zł. Ponad 3 mln zł antena pozyskała ze źródeł zagranicznych, w tym z dotacji rządów Szwecji, Norwegii i Holandii.

Kanał Biełsat powstał na mocy porozumienia podpisanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Telewizję Polską w 2007 r. Pierwsza, i jak dotąd jedyna, niezależna telewizja na Białorusi rozpoczęła nadawanie 10 grudnia 2007 roku.

 

Jacek Dytkowski