Chcemy prosić Pana Boga o ocalenie Polski
Sobota, 4 czerwca 2016 (11:57)Z ks. Michałem Dłutowskim, kapłanem prowadzącym wraz z ks. Mariuszem Bernysiem XV Pielgrzymkę Zawierzenia Miłosierdziu Bożemu, rozmawia Małgorzata Pabis
W tym roku Pielgrzymka Zawierzenia Miłosierdziu Bożemu jest szczególna. Przeżywamy Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia. Czy dało się to odczuć w drodze?
– Już sam fakt, że jest nas o sto osób więcej niż np. w roku ubiegłym, może świadczyć o tym, że przeżywamy coś wielkiego. W tym roku w pielgrzymce wzięło udział 350 osób z całej Polski, m.in. z Gdańska, Lublina, Krakowa, Warszawy czy Zabrza. Wśród nas były całe rodziny. Jedna z nich była z piątką dzieci w wieku od 2 do 13 lat. Kolejne dwie miały po trójce dzieci.
Szliśmy tydzień i nie było łatwo. Dużo padał deszcz, ale taka chyba powinna być pielgrzymka.
Ta pielgrzymka już w nazwie ma słowo „zawierzenie”...
– Widzimy, co dzieje się wokół nas, i chcemy za te wszystkie grzechy Pana Boga przebłagać, zadośćuczynić Mu za wszystkie zniewagi i bluźnierstwa oraz świętokradztwa. Ma ona także charakter przebłagalny oraz zawierzenia. Chcemy prosić Pana Boga o ocalenie Polski, naszych rodzin i wszystkie te trudne sprawy właśnie Jemu zawierzyć. Wychodząc z Częstochowy, zawierzyliśmy się Matce Bożej. Po dojściu do Łagiewnik wypowiedzieliśmy Akt Intronizacji Chrystusa Króla. Zawierzyliśmy w ten sposób samych siebie, nasze rodziny i Polskę Panu Jezusowi.
Polska jest dziś wyspą, która się kurczy, jest zalewana falami kłamstw, cynizmu, gdzie deptane są polskie świętości, patriotyzm. Ale Polacy potrafią się zjednoczyć. Trzeba się jednak odciąć od tego, co nas niszczy. Serce Boże jest gwarantem naszej jedności.
Ta piegrzymka prowadzi pątników od Matki Bożej do Jezusa, do Jego miłosiernego Serca...
– Szli z nami ludzie, którzy doświadczyli już Bożego Miłosierdzia i wciąż go potrzebują. Miłosierdzie Boże to ich deska ratunku i siła do przetrwania. Często to ludzie poszukujący. Tajemnica miłosierdzia doprowadziła ich tutaj i w pewnym sensie ocaliła. Zrozumieli sens cierpienia.
Zazwyczaj ta pielgrzymka kończy się jakimiś postanowieniami. Z czym wychodzą księża do pielgrzymów w tym roku?
– Zachęcaliśmy pątników, by choć raz w miesiącu brali udział w adoracji Najświętszego Sakramentu i często pielgrzymowali do sanktuariów, skąd mogą czerpać siłę do zmagania się z codziennością. Prosiliśmy także o modlitwę za Ojczyznę. Zaprosiliśmy chętnych do tego, by w każdy pierwszy piątek miesiąca modlili się z nami za Ojczyznę w bazylice Serca Pana Jezusa w Warszawie.