Holandia górą w Gdańsku
Środa, 1 czerwca 2016 (23:27)Piłkarska reprezentacja Polski przegrała w Gdańsku z Holandią 1:2 w przedostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami Europy we Francji. Nie wyszedł on Biało-Czerwonym, ale lepiej, iż stało się to teraz niż na Euro.
Przed dzisiejszym spotkaniem Polacy mogli pochwalić się fantastyczną serią pięciu kolejnych zwycięstw. I to nie z byle kim, ale m.in. Czechami i Islandią, które… wyrzuciły Holandię z Euro 2016. Kibice wierzyli, iż ta passa zostanie przedłużona, choć oczywiście nikt nie spodziewał się, iż będzie łatwo. Pomarańczowi to bowiem wciąż jedna z najmocniejszych drużyn świata i nie zmieniło tego niepowodzenie w walce o wyjazd do Francji.
Początek spotkania w Gdańsku mógł jednak napełnić optymizmem, bo Biało-Czerwoni bardzo szybko wypracowali sobie idealną okazję do zdobycia bramki. Po zagraniu Roberta Lewandowskiego piłka trafiła do Arkadiusza Milika, ten mógł z nią zrobić praktycznie wszystko, ale zamiast uderzyć dokładnie, technicznie, zdecydował się na wariant siłowy i ostemplował poprzeczkę.
Więcej tak dobrych okazji Polacy w pierwszej połowie sobie nie stworzyli. Owszem, ładnie z dystansu strzelał Krzysztof Mączyński, jednak nie na tyle mocno i precyzyjnie, by zagrozić rywalom.
Tymczasem Holendrzy byli groźniejsi, i to zdecydowanie. Także dlatego, że nasza defensywa pozwalała sobie na zbyt dużo niefrasobliwości i gdyby nie Wojciech Szczęsny w bramce, mogły one zakończyć się dramatycznie. Goście do przerwy zdobyli tylko jednego gola, tylko, biorąc pod uwagę liczbę stworzonych sytuacji. W 33. minucie Vincent Janssen strzałem głową z najbliższej odległości nie dał Szczęsnemu szans, ale jak to możliwe, by w tym miejscu stał zupełnie sam, bez asysty choćby jednego z defensorów – Adam Nawałka będzie musiał od swych podopiecznych się dowiedzieć.
W drugiej połowie nasi zagrali lepiej. Przyspieszyli, zaczęli walczyć bardziej zdecydowanie. W 57. minucie mogli wyrównać, jednak Robert Lewandowski został zablokowany przez jednego z rywali. W tej akcji świetnie dogrywał mu Kamil Grosicki. Niedługo później gol jednak padł – z rzutu rożnego dokładnie dośrodkował Milik, a Artur Jędrzejczyk pokazał, jak powinno się strzelać głową – celnie i skutecznie. Niestety – więcej podobnych akcji Polacy już nie przeprowadzili. Nie można było im odmówić ambicji, ale brakowało im lidera, kogoś, kto wziąłby na siebie ciężar gry i ją odpowiednio poprowadził. Dziś kimś takim na pewno nie był Piotr Zieliński. Na dodatek nasi wciąż popełniali błędy w obronie i w 76. minucie jeden z takowych wykorzystał Georginio Wijnaldum.
Biało-Czerwoni zatem przegrali, mają o czym myśleć i dyskutować, ale właśnie temu służył dzisiejszy sprawdzian – by wykazać błędy, które we Francji powtórzyć się nie mogą.
Polska – Holandia 1:2 (0:1). Bramki: Artur Jędrzejczyk (60. – głową) – Vincent Janssen (33. – głową), Georginio Wijnaldum (76.). Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek (46. Thiago Cionek), Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk – Jakub Błaszczykowski (46. Bartosz Kapustka), Krzysztof Mączyński (80. Tomasz Jodłowiec), Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (77. Sławomir Peszko) – Arkadiusz Milik (87. Mariusz Stępiński), Robert Lewandowski (67. Karol Linetty).
Piotr Skrobisz