• Środa, 4 marca 2026

    imieniny: Kazimierza, Łucji, Witosławy

Komentarze po meczu Irlandia - Włochy

Wtorek, 19 czerwca 2012 (07:39)

Cesare Prandelli, trener reprezentacji Włoch, komentując spotkanie z Irlandią, zaznaczył, że jedynym i głównym celem jego zespołu była wygrana.

- Musieliśmy wygrać i to zrobiliśmy. Mecz był trudny przez pierwsze 20 minut - nie mogliśmy sobie poradzić z pressingiem Irlandczyków. Dopiero po uporządkowaniu gry w drugiej linii zaczęliśmy grać swoją piłkę. Bramka Cassaniego uspokoiła sytuację. To, że dziś zwyciężyliśmy, świadczy o tym, że jesteśmy mocni - powiedział. Jak dodał, od kolejnego meczu turniej zacznie się od początku. - Każdy mecz będzie zależał tylko od nas. Teraz musimy odpocząć i poznać naszych przeciwników. Irlandczycy to dobry zespół, są dobrze zorganizowani, silni fizycznie i waleczni, dlatego było naprawdę ciężko. Przed turniejem chciałem tak ułożyć drużynę, aby w każdym meczu grała coraz lepiej, i tak na razie jest - stwierdził Prandelli.

Szkoleniowiec Irlandii Giovanni Trapattoni ocenił, że jego podopieczni zagrali dobry mecz. - Myślę, że graliśmy znacznie lepiej, niż wynika to z ostatecznych rezultatów naszych meczów. W tym meczu popełniliśmy kilka błędów, zwłaszcza w ataku, ale jestem dumny z naszej gry zespołowej. Włosi nas pokonali, ale wyszliśmy z tego meczu z tarczą, pokazaliśmy, że możemy stwarzać okazje bramkowe. Mam nadzieję, że z tych mistrzostw wyniesiemy naukę i pozwoli nam to na lepszą grę w przyszłości. Przecież sam trener Włoch przyznał, że byliśmy dobrym zespołem. Muszę po raz kolejny podziękować naszym kibicom, byli niesamowici, wspierali nas cały czas. Jutro omówimy nasz udział w Euro i przystąpimy do przygotowań do eliminacji do MŚ. Ten zespół ma potencjał, aby grać dobre i zwycięskie mecze - powiedział.

Robbie Keane, napastnik reprezentacji Irlandii, żałował, że drużyna żegna się z turniejem. - Szkoda, że nie udało nam się uzyskać korzystnego wyniku dla naszych kibiców, bo oni na to zasłużyli. Uważam, że dziś wieczorem graliśmy dobrze. Oczywiście, że jesteśmy rozczarowani tym, że nie udało nam się osiągnąć czegoś w grupie. Stałe fragmenty gry nam nie wychodziły, co jest dziwne, bo generalnie jesteśmy w tym dobrzy - stwierdził Keane. Natomist jego kolega z zespołu, grający na pozycji obrońcy Richard Dunne, przyznał, że jego drużynie udało się utrzymać koncentrację na początku spotkania.  - Mieliśmy swoje szanse na zdobycie bramki, niestety nie potrafiliśmy wykorzystać stałych fragmentów gry. Nie zagraliśmy źle, ale czasami brakowało szczęścia. Trudno, taki jest futbol. Ten turniej nie był dla nas udany, ale mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski przed meczami eliminacyjnymi do mistrzostw świata - skomentował obrońca.

Szczęścia nie krył strzelec jednej z bramek Antonio Cassano. - To, jak zagrałem, nie jest ważne, tak samo, że to akurat ja zdobyłem gola. Ten mecz musieliśmy wygrać i wyjść z grupy. Udało się i jestem szczęśliwy. Pokazaliśmy tu, że potrafimy grać z każdym i nikogo się nie obawiamy - wyznał włoski napastnik.

IK, PAP